Obrona konieczna – kiedy możemy ponieść jej konsekwencje?

W sytuacji, gdy ktoś padnie ofiarą jakiegoś przestępstwa, czy też kradzieży może oczywiście skorzystać z obrony koniecznej. Trzeba jednak mieć na uwadze to, że niekiedy można ponieść z tego tytułu naprawdę surowe konsekwencje prawne, kiedy złamie się zasady związane z obroną konieczną i przekroczy się swoje uprawnienia. Zwykle obronę konieczną stosują na własnym przykładzie osoby, które znajdują się w jakimś niebezpieczeństwie, np. podczas włamania do mieszkania, próby gwałtu, porwania, itd. Wtedy też takie zachowania są często usprawiedliwiane przez Sąd i nie ponosi się żadnych konsekwencji, jednak trzeba zawsze zastosować obronę współmierną do zamachu ze strony napastnika. Nigdy nie można przekroczyć pewnych granic chyba, że nie ma się już innych możliwości na obronę.

Zabicie napastnika

Niekiedy podczas zastosowania obrony koniecznej dochodzi do zabójstwa. W szczególnych przypadkach do takich sytuacji może dojść, np. wtedy gdy napastnik włada bronią, grozi śmiercią ofierze, a ta odpiera atak i ratując swoje życie podczas walki zabija napastnika. Jeśli jednak sprawca nie posługuje się bronią, dochodzi do jakiejś kradzieży, a ofiara zabija napastnika w obronie koniecznej, to wtedy można już ponieść z tego tytułu karę, ponieważ obrona była niewspółmierna do ataku napastnika. Warto pamiętać o tym, gdy broni się własnej osoby, nie można naruszać wtedy dóbr napastnika, a więc np. narazić go na utratę zdrowia, gdy nie istnieje taka konieczność. Nie można samodzielnie wymierzać sprawiedliwości na napastniku, a zaczekać jedynie na przyjazd policji, którą trzeba bezzwłocznie wezwać, gdy tylko ma się taką możliwość.

Nadzwyczajne złagodzenie kary

Przepisy mówiące o zastosowaniu obrony koniecznej są jednak bardzo trudne do zinterpretowania, dlatego często Sąd podejmuje decyzję o nadzwyczajnym złagodzeniu kary chyba, że Sąd dojdzie do wniosku, że działania ofiary były umyślne i swoje czyny popełniała ona z pełną świadomością po to, aby:

– zemścić się na napastniku,

– odreagować stres wynikający z napaści.

Okolicznością łagodzącą może być oczywiście zbrodnia popełniona w afekcie, oceniają to biegli psychologowie wzywani przez Sąd do zbadania sprawy, dzięki czemu decyzja podejmowana jest bardzo rzetelnie oraz sprawiedliwie. Za przekroczenie granic obrony koniecznej można jednak trafić do więzienia na długie lata, dlatego w każdej sytuacji należy starać się zachować spokój chyba, że napastnik tak bardzo zagraża bezpieczeństwu ofiary, iż ta nie ma innego wyjścia jak posłużenie się środkami mogącymi nawet odebrać życie napastnikowi, w trosce o swoje dobro. Wtedy należy jednak sprawę zbadać dokładnie podczas postępowania karnego.

Prawa i obowiązki świadka w sądzie

Świadkiem w postępowaniu karnym może być każda osoba, która w ocenie organów sprawiedliwości może posiadać istotne i przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy informacje i została wezwana do organu w celu złożenia zeznań. Przepisy procedury karnej nakładają na osobę powołaną do sądu w charakterze świadka szereg obowiązków, których niewykonanie skutkuje odpowiedzialnością karną lub zastosowaniem kar porządkowych. Te same przepisy przyznają jednak świadkowi również prawa, z których może skorzystać.

Obowiązki świadka

1. Obowiązek stawiennictwa na wezwanie i pozostanie do dyspozycji sądu do zakończenia czynności procesowych.

Każda osoba wezwana do sądu w charakterze świadka ma obowiązek stawić się na miejsce we wskazanej w wezwaniu godzinie. Z obowiązku bezpośredniego stawienia się na rozprawę świadka zwalnia jedynie choroba, trwałe kalectwo lub inna dająca się pokonać przeszkoda. Wówczas istnieje możliwość, by świadka przesłuchać w miejscu jego pobytu, bądź przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przesłuchanie na odległość.

Nie stawienie się na wezwanie lub oddalenie się z miejsca czynności, bez wcześniejszego zezwolenia, skutkuje nałożeniem kary pieniężnej w wysokości do 10 tys. zł. Ponadto organ sprawiedliwości może zarządzić zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie świadka na miejsce przeprowadzania czynności prawnych.

2. Obowiązek składania zeznań.

Każda osoba, która została wezwana w charakterze świadka ma obowiązek złożyć zeznania. Z kolei jeśli świadek bezpodstawnie odmawia złożenia zeznań i wyjaśnień, mimo pouczenia o spoczywającym na nim obowiązku, mogą zostać nałożone na świadka kary pieniężne do wysokości 10 tys. zł lub kary pozbawienia wolności do 30 dni.

3. Obowiązek złożenia przyrzeczenia

Złożenie przyrzeczenia następuje przed sądem lub wyznaczonym przez sąd miejscu, przy czym za zgodą obu stron można odstąpić od odbierania przyrzeczenia.

4. Obowiązek mówienia prawdy

Wezwany świadek ma obowiązek składania zeznań zgodnie z prawdą i niezatajania istotnych dla postępowania faktów i informacji. Świadek, który świadomie i umyślnie zataja prawdę lub zeznaje niezgodnie z prawdą podlega odpowiedzialności karnej, pozbawienia wolności do lat 3.

Rozbieżności ze stanem faktycznym wynikające z niewiedzy świadka, niepamięci lub też wadliwego postrzegania danych wydarzeń przez świadka nie stanowią czynu zabronionego, a więc nie podlegają karze.

Prawa świadka

1. Prawo do odmowy składania zeznań i uchylenia się od odpowiedzi na pytanie

Prawo do odmowy złożenia zeznań i uchylenia się od odpowiedzi stanowi jedno z najważniejszych praw świadka. Prawo takie przysługuje osobom najbliższym dla podejrzanego. Są nimi: małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, rodzice, powinowaty w tym samym stopniu lub linii, osoba pozostająca w stosunku przysposobionym z podejrzanym, lub osoba pozostające we wspólnym pożyciu. Prawo do odmowy składania zeznań przysługuje również osobie, która w innej toczącej się sprawie została oskarżona o współudział w przestępstwie objętym postępowaniem.

Ponadto świadek ma prawo bez podania przyczyny uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeśli mógłby w ten sposób narazić siebie lub bliską sobie osobę na odpowiedzialność karną.

2. Prawo do anonimowości

Świadek ma prawo do złożenia wniosku, aby czynność okazania, w którym przedstawiane są mu osoby do rozpoznania, przeprowadzona została z wyłączeniem możliwości rozpoznania świadka przez osobę rozpoznawaną.

3. Prawo do przesłuchania z wyłączeniem jawności

Świadek ma prawo żądać, by przesłuchano go na rozprawie z wyłączeniem jawności, jeżeli treść jego zeznań naraża jego osobę i bliskich na hańbę i niebezpieczeństwo.

4. Prawo do zastrzeżenia danych dot. miejsca zamieszkania do wyłącznej wiadomości sądu i prokuratury.

Świadek ma prawo zastrzec dane dotyczące miejsca zamieszkania czy aktualnego miejsca pobytu do wyłącznej wiadomości sądu i prokuratury, jeśli istnieje realna i konkretna obawa użycia przemocy lub groźby wobec świadka lub jego najbliższych w związku z jego zeznaniami. Wszelkie pisma procesowe i wezwania kierowane są wówczas do instytucji, w której pracuje świadek lub na wskazany przez niego adres.

Przepustka w więzieniu – jak ją uzyskać?

Do więzienia trafiają różne osoby, które po pewnym czasie nabierają odpowiedniego doświadczenia. Dokładnie uczą się na swoich błędach i dzięki temu wyciągają cenne wnioski. Starają się później odsiedzieć cały wyrok, a nawet starać się o wcześniejsza przepustkę. Natomiast jest to możliwe, jeśli prezentują idealne zachowanie w więzieniu. To właśnie w tym miejscu są oni dokładnie analizowani przez strażników i dyrektora więzienia. Jeśli zaprezentują się z dobrej strony, to taka przepustka już niedługo będzie mogła być im zaproponowana. Kiedy jest najczęściej przydzielana? Przyjrzyjmy się, jakie możliwości pojawiają się w naszym kraju, w Polsce. 

Dla kogo dostępna przepustka w więzieniu?

Najczęściej jest dostępna dla więźniów, którzy przebywają w więzieniu ze względu na mniejsze przestępstwa. Odsiadują spokojnie swój wyrok i nie powodują żadnych kolejnych problemów. Starają się jak najlepiej wywiązywać ze swoich zadań, które posiadają. Wtedy otrzymują pozytywne oceny, przez dłuższy okres lat w więzieniu. Mogą więc liczyć na pozytywną opinię, która w wielu sytuacjach jest brana pod uwagę. Możliwe, że chcieliby spotkać się ze swoją rodziną, na przykład na święta. Co mogliby uczynić w tym kierunku? Dobrze byłoby wysłać zapytanie o przepustkę z więzienia. 

Ze względu na stan zdrowia także można otrzymać przepustkę. Tutaj jednak prawo również stara się być bardzo dokładne. Ustala się, kiedy sobie można na to pozwolić. Najczęściej ta przepustka jest możliwa, jeśli stan zdrowia uwięzionego jest poważnie zagrożony. Wtedy oczywiście zapewnia mu się odpowiednie leczenie. 

Kiedy przepustka nie jest możliwa? 

W pewnych sytuacjach przepustka dla więźnia nie jest możliwa i temu również dobrze jest się przyjrzeć. Najczęściej mają z tym do czynienia więźniowie, którzy otrzymali dożywocie, na przykład za gwałty czy inne przestępstwa. Oni nie mogą liczyć, że otrzymają zwolnienie z więzienia. 

Tak naprawdę przez cały czas muszą przebywać w więzieniu. I dobrze, jeśli wtedy starają się wyciągać odpowiednie wnioski ze swojego postępowania wcześniejszego. Otrzymali karę, która i tak nie jest warta czynu, który popełnili. Dlatego tak wysoki wyrok się pojawił. Muszą go odsiedzieć, a nie ma on tak naprawdę końca. Widać więc, że czasami polskie prawo ukazuje nam pewne przepisy dotyczące przepustek w więzieniu. Możliwe, że pojawią się pewne zmiany w tym kierunku. Czasami staramy się wzorować na innych krajach, jak i prawie europejskim. I tutaj także prawo w Polsce dochodzi do pewnych wniosków, wprowadzając nowe ustawy. Są one później dokładnie analizowane przez rząd, prezydenta, jak i podpisywane. 

Jaki sposób zapisu rozpraw sądowych jest najlepszy?

 

Prowadzona rozprawa sądowa wymaga nie tylko ogromnej wiedzy sędziów i innych osób biorących w niej udział, ale także wiąże się z ogromną odpowiedzialnością tej władzy w stosunku do społeczeństwa. Władza sądownicza może być kontrolowana przez społeczeństwo(np. poprzez udział w rozprawach, których nie utajniono). Zapis ze spraw sądowych jest ważnym elementem,kontroli w samym sądzie, gdyż zapis przebiegu rozprawy sądowej od razu wykaże wszelkie nieprawidłowości(np. stronniczość sądu czy brak poszanowania dla praw oskarżonego czy innych podmiotów). z tych powodów zapis każdej rozprawy jest bardzo ważny i może być podstawą do odwoływania się przez strony postępowania.

Postępowanie sądowe jest zazwyczaj określone poprzez zasadę pisemności poszczególnych jego etapów(wnioski, zapytania, pozew itd.). Obecnie wnioskuje się za nagrywaniem rozpraw sądowych. Przede wszystkim ma to na celu uchwycenie wszystkich szczegółów mających miejsce na sali sądowej(zachowanie się podmiotów ich zeznania) poza tym najlepiej wykażą czy rzeczywiście ktoś żałuje swoich czynów, a po wielu latach nie będzie problemu z odtworzeniem wydarzeń z sali rozpraw(istotne przy np. odwołaniu). Dodatkowo nagrywanie rozpraw zmniejszy ilość biurokracji i ułatwi postępowanie. Nie będzie już potrzebna rzesza osób do pisania w trakcie rozpraw wszelkich protokołów. Natomiast gdy do rozprawy dołączy nowy sędzia bez problemu zaznajomi się on ze stanem sprawy. Na pewno nagrywanie rozpraw sądowych posiada więcej argumentów za niż przeciw. Przeciwnikami nagrywania rozpraw mogą być osoby biorące udział w konkretnym postępowaniu, gdzie ujawniane są drastyczne lub bardzo intymne szczegóły spraw, ale to na pewno wykluczy instytucja prowadzenia rozpraw „przy zamkniętych drzwiach”(gdy zostanie ujawnione coś co narazi na szwank dobre imię pewnych osób czy narazi na szkody moralne lub zdradzenie tajemnić(np. służbowej, spowiedzi innych). Przede wszystkim nagrywanie rozpraw pozwala na obserwowanie rzeczywistego przebiegu rozprawy, co jest związane z takimi zasadami jak jasności postępowania sądowego i jego jawności. Wymiar sprawiedliwości jest bastionem, który powinien wykrywać wszelkie nieprawidłowości, a już zaobserwowane wyjaśniać obywatelom. Nagrywanie rozpraw jest zapewne również kosztowne, ale na pewno warte swojej ceny. Odpowiednia organizacja każdego sądu pozwoli na sprawne nagrywanie każdej rozprawy sądowej. Zminimalizuje to  ilość wniosków o uzupełnienie protokołu i nie będzie już oczywistych niedokładności, błędów rachunkowych czy innych pomyłek w protokole. Ponadto nagrywanie rozpraw w znacznym stopniu podniesie kulturę rozprawy i tym samym postępowanie stanie się bardziej przyjazne dla obywatela.

Zakaz handlu w co drugą niedzielę?

Debata o handlu w niedzielę trwa już wiele miesięcy. W tym czasie pojawiło się sporo pomysłów, jak rozwiązać tę sporną kwestię. Związkowcy chcą wprowadzenia całkowitego zakazu, z kolei sprzedawcy woleliby utrzymać dotychczasowy stan rzeczy, pozwalający im otwierać sklepy przez siedem dni w tygodniu. Konsumentów raczej nie pyta się o zdanie, choć zapewne tutaj także głosy byłyby podzielone. Póki co nie ma natomiast jasnego stanowiska rządu. Przez swoje uniki naraża się on na szeroką krytykę z różnych stron. Zdaniem jednych przedstawiciele obecnej władzy nie wywiązują się ze swoich wyborczych obietnic, a według innych ignorują kluczowe kwestie ekonomiczne.

 

Rozwiązanie kompromisowe

Nie da się w sporze o niedzielne handlowanie zadowolić wszystkich. Rząd szuka tu jednak kompromisowego rozwiązania, dzięki któremu udałoby się jakoś ten problem rozwiązać. Ma to nastąpić poprzez wprowadzenie częściowego zakazu handlu w niedzielę, który obowiązywałby co drugi tydzień. Takie rozwiązanie bardziej pozytywnie oceniają pracodawcy niż przedstawiciele związków zawodowych. Tym ostatnim chodziło o całkowity zakaz, a nie półśrodki. Przypominają także ekipie rządzącej, że była to jedna z jej kluczowych obietnic wyborczych. Właściciele sklepów wydają się bardziej przychylni. Zapewne dlatego, że widzą duże szanse na wprowadzenie zmian do obecnego systemu, więc liczą na utrzymanie przynajmniej części pracujących niedziel. Czy w ogóle możliwy jest zakaz handlu w co drugą niedzielę? Jego wprowadzenie na pewno będzie wymagało dopracowania wielu szczegółów, ale można to zrobić. I byłoby to jak najbardziej kompromisowe rozwiązanie.

 

Za i przeciw, czyli każdy ma swoje racje

Za zakazem, a przynajmniej ograniczeniem, handlu w niedzielę opowiadają się głównie przedstawiciele związków zawodowych, choć popierają ich również inne grupy społeczne. To nie tylko duchowni, zwracający uwagę na szczególne znaczenie niedzieli, jako dnia poświęconego na odpoczynek, ale także niektórzy psycholodzy. Ich zdaniem konsumpcjonizm tak wszedł Polakom w krew, że nawet piękne słoneczne dni wolą spędzać w galerii niż w parku. A to nie wychodzi na zdrowie. Jednocześnie rację mają ci, którzy przyznają obywatelom prawo do samodzielnego decydowania o formie spędzania wolnego czasu. Poza tym większa konsumpcja to wyższe wpływy do budżetu, a co za tym idzie silniejsza gospodarka. Jeżeli chodzi o osoby zatrudnione w branży handlowej, to nawet sami pracownicy nie zawsze są przekonani, że zakaz handlu w niedzielę to dobry pomysł. Spora ich grupa obawia się utraty pracy, choć sytuacja na rynku zatrudnienia jest obecnie dobra.

Warunkowe umorzenie postępowania

Warunkowe umorzenie przestępstwa możliwe jest w kilku sytuacjach, gdy Sąd uzna, że ma podstawy do umorzenia sprawy, nawet jeśli doszło do jakiegoś przestępstwa. Oczywiście do takich sytuacji nie dochodzi zbyt często, ale nie są to zjawiska niespotykane, dlatego warto poszerzyć wiedzę na ten temat, bo czasami może się ona bardzo przydać. W tego typu sprawach wyrok zapada, ale sprawca, który został skazany nie ponosi konsekwencji, lecz udowodniona zostaje mu wina. Wtedy też nie zostaje mu natychmiastowo wymierzona kara, a sprawę uznaje się za zakończoną. Warto jednak wiedzieć się, w jakich sytuacjach może dojść do takich warunkowych umorzeń postępowań.

Mała szkodliwość przestępstwa

Przede wszystkim mowa tutaj o przestępstwach, które w Kodeksie Karnym nie są zagrożone karą pozbawienia wolności powyżej 5 lat. Oczywiście warunkiem koniecznym, aby zastosować umorzenie postępowania jest to, iż sprawca nie był wcześniej karany (umyślnie). Jeśli jakiś człowiek miał na koncie jakieś inne przestępstwa, to raczej nie może spodziewać się tego, że w jego przypadku sprawa zostanie umorzona. W sytuacji, gdy czyn sprawcy nie niesie za sobą wysokiej szkodliwości społecznej, Sąd również ma prawo zakończyć sprawę warunkowym umorzeniem. Oczywiście nie zawsze ma to miejsce, wiele zależy też od zachowania sprawcy na rozprawie sądowej, a więc czy wyrazi on skruchę, czy będzie żałował swojego występku, itd. Wszystkie kwestie są w tym przypadku bardzo istotne, dlatego Sąd musi na nie zwrócić szczególną uwagę.

Okres warunkowego umorzenia postępowania

Umorzenie oczywiście obowiązuje przez pewien okres czasu. W sytuacji gdy wyrok jest prawomocny, umorzenie może trwać od 1 roku do 3 lat. W tym czasie sprawca nie może popełnić absolutnie żadnego przestępstwa, ponieważ grozi mu to, iż poprzedni wybryk również będzie odwieszony, a więc jego kara będzie zdecydowanie bardziej surowa. Podczas takiego warunkowego umorzenia trzeba:

– pilnować się na każdym kroku,

– nie popełniać nawet drobnych przestępstw,

– żyć zgodnie z prawem.

Dzięki temu nie będzie trzeba się obawiać o to, że Sąd odwiesi karę, bo do takiej sytuacji na pewno nie powinno dojść. Bardzo dobrą informacją dla przestępców jest również to, że jego występek szybko zniknie z Krajowego Rejestru Karnego, a więc dana osoba będzie uchodziła za osobę, która jest niekarana. Takie usunięcie przestępstwa z Krajowego Rejestru Karnego następuje po upłynięciu 6 miesięcy od zakończenia okresu próby, kiedy to sprawca nie popełni żadnej głupoty. Jak widać wyraźnie są to bardzo szczególne okoliczności, ale nie każdy sprawca może liczyć na taką taryfę ulgową.

Czy samoobrona zawsze pozostaje bezkarna?

Samoobrona okazuje się cenna, gdy ktoś zagraża naszemu zdrowiu bądź życiu. W takim momencie chcielibyśmy się odpowiednio uchronić. Aby było to możliwe, wcześniej musimy się przygotować na takie zagrożenie. Warto więc ustalić, z jakimi niebezpieczeństwami mogą się spotkać w swoim regionie, kraju. Dzięki temu dowiemy się, że popularne w Polsce są kradzieże, napaście, gwałty, jak i inne zagrożenia. I jeśli nie będziemy potrafili się obronić, to moglibyśmy na tym wiele stracić. Natomiast warto dowiedzieć się jeszcze, jak polskie prawo ocenia samoobronę. Czy okazuje się ona w pełni bezkarna.

Kiedy samoobrona jest bezkarna

Ktoś zagraża naszemu zdrowiu bądź życiu. Dzieje się tak, gdy na przykład zaczyna nas atakować, bić. Czy mamy wtedy prawo się bronić? Oczywiście, że tak. Przecież w przeciwnym razie mógłby nam zrobić krzywdę. Podobnie można zareagować, jeśli ktoś czyni taką krzywdę naszemu bliskiemu. Natomiast nie powinniśmy tutaj pozostawić rozsądku na dalszy plan. Zdarza się, że ktoś chce nas okraść, a my moglibyśmy poprzez pewne działania go zabić. Kiedy więc ktoś nas krzywdzi musimy dokładnie ocenić, w jaki sposób i jak możemy się przed nim uchronić.

Okazuje się, że najlepszym rozwiązaniem na atak, kradzież czy gwałt okazuje się zarówno krzyk, jak i ucieczka. Jeśli więc nie musimy z kimś walczyć, to po prostu uciekajmy, a o wiele lepiej na tym wyjdziemy. Dodatkowo nie będziemy zmuszeni walczyć z drugą osobą.

W takich momentach warto jest jeszcze posiadać gaz pieprzowy. O nim szczególnie powinny pomyśleć kobiety, które nie zawsze potrafią walczyć. A wystarczy, że wyjmą taki gaz pieprzowy i atakującego będą mogły osłabić. To dla nich moment na ucieczkę.

Kiedy samoobrona nie jest bezkarna?

W naszym kraju tak naprawdę musimy posiadać przyzwolenie na posiadanie pewnej broni. Gdy go nie posiadamy, a ktoś nas zaatakuje i jej użyjemy, możemy ponieść poważne konsekwencje. Wtedy samoobrona nie jest w pełni bezkarna. Dlatego, jeśli już chcemy posiadać pewną broń, to zawsze uzyskajmy na nią legalne pozwolenie.

Po drugie kiedy ktoś nas straszy bądź nas atakuje, warto skorzystać z pomocy policji w naszym kraju. Dzięki temu będą mogli oni zareagować w najlepszy sposób, a my nie ponosimy za samoobronę żadnych kar.

Po trzecie starajmy się dbać o utrzymywanie jak najlepszych relacji z drugimi. Dzięki temu już oni nie będą stanowić dla nas zagrożenia, lecz stałe wsparcie. Jeśli więc zajdzie taka potrzeba, to chętnie zapewnią nam ochronę, gdy jej będziemy potrzebować.

Gdy samoobrona jest nam potrzebna, to mimo wszystko pamiętajmy o tym, w jaki sposób używamy swojej siły, aby nie doprowadzić do śmierci drugiej osoby. Nie warto mieć tego na własnym sumieniu.

Grzywna – kiedy sąd może ją umorzyć?

Kara grzywny jest w wielu przypadkach bardzo surową karą, gdyż nie każdy posiada odpowiednie możliwości finansowe, aby móc taką grzywnę zapłacić na czas. Istnieją jednak pewne sytuacje, w wyniku których sąd może taką grzywnę umorzyć. Warto jednak współpracować wtedy ściśle z doświadczonym prawnikiem, aby ten poinstruował swojego klienta jakie kroki może podjąć, aby tak właśnie się stało. Bardzo ważne jest jednak to, iż taką ewentualność bierze się pod uwagę dopiero wtedy, gdy grzywna nie została zapłacona na czas. Wtedy sąd może zbadać różne okoliczności łagodzące i dokładnie zapoznać się ze sprawą osoby skazanej, dzięki czemu być może odstąpi od części grzywny, a w szczególnych przypadkach nawet od całości.

Klęska żywiołowa

Szczególnym przypadkiem może okazać się przede wszystkim klęska żywiołowa, a więc sytuacja na którą skazany nie miał jakiegokolwiek wpływu i jego rodzina może ucierpieć na tym, iż kara grzywny zostanie podtrzymana. Przykładem takiej klęski żywiołowej może okazać się np. pożar w domu rodzinnym skazanego, gdzie prawie wszystkie rzeczy spłonęły i sytuacja materialna oraz społeczna danej rodziny znacząco się pogorszyła, a spłacenie grzywny byłoby dla takiej rodziny jeszcze większym obciążeniem. W takich sytuacjach sąd ma pełne prawo odstąpić od wymierzenia kary grzywny. Oczywiście sąd musi dokładnie zbadać to, czy kary grzywny nie da się w jakiś sposób odroczyć, czy też rozłożyć jej na raty. Jeśli egzekucja okaże się w opinii sądu potencjalnie bezskuteczna, to kara grzywny zostanie wtedy umorzona, co jest bardzo dobrą wiadomością dla skazanego oraz członków jego rodziny. Najważniejsze jest to, aby osoba skazana nie przyczyniła się do pogorszenia sytuacji materialnej swojej rodziny, ponieważ wtedy może ponieść z tego tytułu jeszcze bardziej poważne konsekwencje prawne.

Weryfikacja sytuacji majątkowej

Sąd w pierwszej kolejności zweryfikuje sytuację majątkową osoby skazanej, a więc sprawdzi czy:

– taka osoba ma z czego zapłacić grzywnę,

– taka osoba ma odłożone jakieś środki finansowe, np. na lokatach bankowych,

– taka osoba ma jakieś inne zadłużenia.

Dzięki temu będzie można podjąć w tym zakresie rzetelniejszą decyzję, więc widać wyraźnie, że sprawę należy potraktować nad wyraz poważnie, gdyż często kara grzywny jest bardzo duża, może ona wynosić nawet kilka tysięcy złotych. Wiadomo, że zapłacenie tak wysokiej sumy nie zawsze jest łatwą w realizacji czynnością, dlatego też brak uiszczenia takiej opłaty może równać się z tym, iż skazany nie miał możliwości, aby to zrobić, a sąd musi to zbadać przed wydaniem kolejnego wyroku w tej sprawie, np. związanego z umorzeniem kary grzywny.

Zakaz handlu w niedzielę – czy to dobry pomysł?

Zakaz handlu w niedzielę – czy to dobry pomysł?

Niedziela wolna od pracy? Dobry czy zły pomysł?

Bardzo często zmiany są dobre. Jednak mimo wszystko zwykle zmian się obawiamy. Zarówno jeśli chodzi o zmiany ogólnospołeczne jak i także jeśli chodzi o zmiany prywatne oraz osobiste. Bardzo dużo zmian każdego z nas bezpośrednio czy też pośrednio czeka gdy nowa partia dochodzi do władzy. Wówczas wprowadza ona swoje założenia programu wyborczego do realizacji. Partia rządząca w Polsce obecnie, czyli PIS – Prawo i Sprawiedliwość zafundowała nam wiele zmian oraz pomysłów, które niebawem powinny doczekać się finalizacji. Właśnie jednym z takich pomysłów jest zakaz handlu w niedzielę. Jest to temat, na który można dyskutować w zasadzie w nieskończoność. Jak na wszystkie tematy, tak i na temat zakazu handlu w niedzielę zdania są podzielone.

Pracownicy kontra klienci.

Nie od dzisiaj wiadomo, że świat się zmienił. Tak naprawdę wszystko poszło do przodu. Kiedyś nasze dzieci spędzały czas wolny na podwórku z innymi dziećmi, a obecnie szwendają się cały dzień po galeriach handlowych. Nie ma co się dziwić jak nawet całymi rodzinami zamiast spędzić niedzielę na spacerze w parku wolimy spacerować po handlowych galeriach i oglądać ekspozycje sklepowe. No cóż właśnie te niedzielne spacery mogą być wkrótce niemożliwe w związku z pomysłem zakazu handlu w niedzielę. Zdania jak zostało już powiedziane są podzielone. Dyskusje trwają pomiędzy pracownikami tychże sklepów, a klientami. Pracownicy w większości chcieliby mieć wolne. Oczywiste, że woleliby spędzić niedzielę ze swoimi dziećmi. Jednak nawet niektórzy pracownicy są przeciwni jeśli chodzi o zakaz handlu w niedzielę. Zastanawiać byśmy się mogli dlaczego? Odpowiedź tak naprawdę jest bardzo łatwa. Okazuje się bowiem, że za niedzielę zwykle pracownicy mają dodatkowo zapłacone co sprawia, że ich miesięczna wypłata jest dużo wyższa. W końcu za coś swoje dzieci muszą wykarmić. Klienci w większości są jednak przeciwni temu pomysłowi Prawa i Sprawiedliwości. Dotychczas robili zakupy w niedzielę, więc chcieliby nadal je robić. Nie ma przecież w tym nic złego. Tłumaczenie, że osoby pracujące w sklepach chcą spędzić niedziele ze swoją rodziną jest oczywiste, ale przecież takie same osoby pracują w aptekach, na stacjach benzynowych, lekarze, pielęgniarki, strażacy, strażnicy miejscy czy też masa innych osób także chciałaby spędzić czas wolny na relaksie w domowym zaciszu. Jest to oczywiste, ale przecież nie każdy może mieć wolne niedziele. Zdania są podzielone. Nie dojdziemy do wniosku kto ma rację. Pozostaje nam tylko czekać co z tym pomysłem się stanie.

Nowe zmiany w prawie lotniczym – co ulegnie zmianie?

Co roku można liczyć na drobne zmiany w prawie. Tym razem resort infrastruktury zabrał się za nowelizację przepisów, które dotyczą praw i obowiązków pasażerów oraz przewoźników lotniczych. Niestety mimo, że zmiany były poddane konsultacji społecznej to mimo wszystko eksperci oceniają, że wprowadzone zmiany nie będą korzystne dla konsumentów.

Dlaczego wprowadzono zmiany 

 

Teoretycznie wprowadzono je dla klientów linii lotniczych, którzy wcześniej nie byli zadowoleni z usług i musieli składać reklamacje. Zmiany mają sprawić, że zostanie ograniczona ilość skarg i reklamacji na przewoźników, które składane są do Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Obecnie jedną ze zmian jest wprowadzenie jednej do wyboru drogi składania takiej reklamacji. Pasażerowie będą mogli wybrać albo złożenie skargi do ULC, albo też założenie sprawy w sądzie. Nie będzie już możliwe korzystanie z tych dwóch dróg równocześnie. Warto wiedzieć, że na przykład w 2015 roku skarg do ULC wpłynęło 5,1 tysiąca, a w roku 2011 tylko 2,2 tysiąca. Oznacza to, że w 5 lat ilość skarg się zdwoiła. Niestety w roku 2015 Polska zajęła 3 miejsce pod względem ilości skarg na przewoźników lotniczych w raporcie Europejskiego Centrum Konsumenckiego. Między innymi to przyczyniło się do obecnych zmian. Z jednej strony to dobrze, że Polacy są coraz bardziej świadomi swoich praw i chętnie występują o rekompensatę, ale z drugiej strony oznacza to, że przewoźnicy nie zawsze wykonują powierzone im zadania.

 

Prawo transportu lotniczego 

 Rozporządzenie unijne WE 261/2004 omawia prawa pasażerów w transporcie lotniczym. Według prawa, gdy dochodziło do opóźnienia lotu przekraczającego 3 godziny oraz było ono spowodowane czynnikami, na które linia lotnicza miała wpływ to pasażer mógł otrzymać finansową rekompensatę w wysokości od 250 do 600 euro. Oczywiście w wypadku opóźnienia tak długiego, że pasażerowie muszą oczekiwać na lot nawet w nocy przysługiwała im opieka, wyżywienie czy nocleg w hotelu oraz darmowy transport do niego. Te przepisy są takie same dla wszystkich państw członkowski Unii Europejskiej, a zatem i Polski. Pasażerom przysługiwała też możliwość złożenia skargi na przewoźnika i w ULC i w sądzie cywilnym.

Prawa pasażerów w transporcie lotniczym określa wprowadzone w 2004 r. rozporządzenie unijne WE 261/2004. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeśli opóźnienie lotu przekracza 3 godziny i było spowodowane czynnikami, na które linia lotnicza miała wpływ (np. problemy techniczne samolotu), pasażerowi przysługuje finansowa rekompensata w wysokości od 250 do 600 euro (w zależności od długości lotu i wielkości opóźnienia). Jeżeli zaszła konieczność oczekiwania na lot w nocy, wówczas przewoźnik musi zapewnić opiekę, wyżywienie i nocleg w hotelu oraz darmowy transport na lotnisko.

Zmianą ma być wprowadzenie jednego toru dochodzenia roszczeń oraz wprowadzenie terminu przedawnienia na okres 1 roku. Nowością jest też, że przewoźnik musi ustosunkować się w ciągu 2 miesięcy do reklamacji złożonej przez pasażera.