Kiedy możemy odwołać się od decyzji sądu?

Każda osoba ma pełne prawo do tego, aby odwołać się od decyzji sądu, jeśli w jej ocenie nie była ona słuszna. Wiadomą sprawą jest jednak to, że nie zawsze takie odwołanie jest opłacalne w skutkach, ponieważ niekiedy ponosi się jeszcze większe koszta finansowe, a szansa na uzyskanie korzystnego wyroku nie jest duża. Warto się więc niekiedy zastanowić nad tym, czy takie odwołanie ma sens, chociaż odwoływać powinno się zawsze, jeśli ma się poczucie tego, iż przegrało się przed sądem niesłusznie. Warto w takiej sytuacji zatrudnić jednak dobrego prawnika, który podpowie zainteresowanym osobom jak zabrać się za złożenie apelacji. Powinno się ją złożyć maksimum po dwóch tygodniach od usłyszenia wyroku. Jeśli się tego nie zrobi, to szansa przepada, a człowiekowi nie pozostaje nic innego jak pogodzić się z decyzją sądu, którą trzeba jednak uszanować, bo jest ona zobowiązująca.

Skargi do Sądu Najwyższego

Niekiedy istnieją przesłanki ku temu, aby złożyć skargę do samego Sądu Najwyższego, ale prawo do tego mają jedynie wyznaczone osoby, będące stronami w sprawie, takie jak Prokurator Generalny, czy też Rzecznik Praw Dziecka. W tym przypadku czas na odwołanie zostaje nieco wydłużony, ponieważ ma się na złożenie apelacji aż 2 miesiące, dlatego prawnik może się do tego odpowiednio przygotować, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba. Wniesienie apelacji wcale nie jest prostym w realizacji zadaniem, dlatego też z całą pewnością przyda się w tej sytuacji pomoc doświadczonego prawnika, który świetnie zna się na rzeczy i na pewno nie popełni w tym zakresie żadnego rażącego błędu.

Walka o dobre imię

Często ludzie odwołują się od wyroków, ponieważ uważają, że decyzja, która zapadła w ich sprawie jest bardzo niesprawiedliwa. Oczywiście do sprawy trzeba podejść odpowiednio, wyrok trzeba uszanować, a zgadzać się z nim już nie trzeba, wtedy właśnie odwołanie jest jak najbardziej zasadne. Mowa tutaj np. o przypadkach, kiedy ojciec dziecka walczy o opiekę nad nimi, ponieważ matka nie wychowuje ich w odpowiedni sposób. Jeśli sąd zdecyduje, że dzieci mają jednak zostać przy matce, to ojciec ma się prawo od tej decyzji odwołać. Tak samo jest w przypadku walki o dobre imię, gdzie można pozwać gazetę, firmę, itd. Wtedy od decyzji również można się odwołać, dzięki czemu:

– sprawa zostanie ponownie rozpatrzona,

– ma się ponowne szanse na zwycięstwo.

Jak widać wyraźnie trzeba się jednak dobrze na tym znać, a więc nie obędzie się od skorzystania z usług dobrej kancelarii prawnej, których jednak na terenie Polski jest bardzo dużo. Z tego też względu każda zainteresowana osoba nie pozostanie sama w trudnej sytuacji prawnej.

Jakie kary czekają nas za spożywanie alkoholu w miejscach publicznych?

Spożywanie alkoholu w miejscach publicznych jest surowo zabronione, dlatego też do takich zasad trzeba się stosować na każdym kroku, bo w przeciwnym razie można ponieść z tego tytułu poważne konsekwencje prawne oraz finansowe. Przede wszystkim odpowiednio wytypowane służby i organy miejskie mogą nałożyć mandat na osobę, która spożywa alkohol w miejscu niedozwolonym. Nie będzie to może jakaś pokaźna kwota, ale w przypadku braku zapłaty w odpowiednim terminie ta kwota znacznie się zwiększy, a w papierach wszystko zostanie na długi czas. Kara grzywny może być bardzo zróżnicowana, wiele zależy tutaj od służb mundurowych, które wkroczą do akcji, ale też od zachowania zatrzymanych osób. Jeśli będą one agresywne i pijane, to może skończyć się to na wysokiej grzywnie, wizycie na izbie wytrzeźwień i niepotrzebnych nerwach.

Kara pozbawienia wolności?

Politycy zastanawiają się jednak nad tym, czy aby kara grzywny nie jest zbyt delikatna za takie wykroczenie. Często wspomina się o tym, że do Sejmu trafić ma projekt ustawy, która będzie zakładała, że w uzasadnionych przypadkach osoba spożywająca alkohol w miejscu publicznym będzie mogła zostać pozbawiona wolności na pewien okres czasu, oczywiście niezbyt długi. Nie jest to do końca przesądzone, ale takie pomysły się pojawiają i kto wie, czy nie byłyby dobrym rozwiązaniem, aby rozwiązać ten alkoholowy problem. Często młodzież nic nie robi sobie z kary finansowej, a pozbawienie wolności nawet na krótki okres czasu może sprawić, iż następnym razem dana osoba dwa razy zastanowi się zanim sięgnie po butelkę z alkoholem w miejscu niedozwolonym.

Kontrola własnego zachowania

Z racji tego warto poważnie zastanowić się czasami nad własnym zachowaniem i dokładnie je przemyśleć, zanim będzie za późno. Oczywiście służby mundurowe mogą czasami zakończyć sprawę na upomnieniu, ale nie zdarza się to zbyt często. Warto spożywać alkohol w miejscach do tego przeznaczonych, tak aby nikogo przy tym nie gorszyć i nie narażać się na żadne konsekwencje prawne oraz finansowe. Niekiedy zdarza się przecież tak, że osoby zatrzymane zachowują się bardzo agresywnie, a często dochodzi wtedy do sytuacji w których funkcjonariusz jest obrażany na służbie, czy też atakowany, a to może zakończyć się nawet dłuższą odsiadką. Warto więc:

– pić alkohol jedynie we własnym domu lub u kogoś znajomego,

– spożywać alkohol na imprezach do tego przeznaczonych, gdzie jest to dozwolone,

– pomyśleć o ograniczeniu ilości spożywanego alkoholu.

Dzięki temu można mieć pewność tego, że dana osoba nikomu się nie narazi i nie zostanie za swoje czyny ukarana karą finansową lub pozbawieniem wolności.

Jakie kary za jazdę pod wpływem alkoholu?

   Policyjne statystyki jasno ukazują sprawę – dwa lata temu niespełna 130 tysięcy kierowców, która spowodowała wypadek drogowy, była nietrzeźwa. Mimo, iż statystyka ta ostatnimi czasy maleje, to wciąż jest to spora liczba nieodpowiedzialnym kierowców, którzy nie liczą się z własnym sumieniem.

   Kary za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, potrafią być dotkliwe. Łagodniejszym typem kary, jest wykroczenie. Ustalono, że kiedy alkomat, którym zostaje sprawdzany podejrzany kierowca pod wpływem alkoholu, wykaże od 0,1 do 0,25mg/ml to możemy mówić właśnie o wykroczeniu. W tym przypadku możemy mówić o sporym szczęściu, ponieważ kara jest dużo mniej surowsza od przestępstwa. Kierowca popełnia przestępstwo, kiedy posiada powyżej 0,25mg/ml alkoholu we krwi. W takim wypadku, policjant ma obowiązek zatrzymać prawo jazdy nietrzeźwego kierowcy, następnie przesyłając ten dokument do starostwa. Sytuacja taka wymaga jasnej interwencji, dlatego najczęściej osoby takie, są wzywane do Sądu, w celu szczegółowego rozpatrzenia sprawy.

   Warto zaznaczyć, że w obu przypadkach, kierowca popełniający wykroczenie bądź przestępstwo, podlega karze grzywny. Popełniając wykroczenie, czyli będąc „po spożyciu alkoholu” grzywna jest mniej dotkliwa, ponieważ zwykle wynosi od 50 złotych do nawet 5000 złotych. Kierowca, który ponownie popełnia wykroczenie, może być zamknięty w areszcie nawet na okres 30 dni oraz utracić uprawnienia na kierowanie pojazdem mechanicznym w okresie od pół roku, do trzech lat. W przypadku popełnienia przestępstwa, grzywna wynosi minimum 5000 złotych. Warto zaznaczyć, że grzywna ta jest przeznaczona na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Kierowca może otrzymać karę ograniczenia wolności, bądź pozbawienia wolności do 3 lat. Ponadto kierowca, który popełnia przestępstwo, będąc pod wpływem alkoholu, musi pożegnać się z prawem jazdy na co najmniej okres 3 lat.

   Warto zaznaczyć, że ubezpieczyciel zawierając z kierowcą umowę dotyczącą ubezpieczenia OC i AC sam zabezpiecza się przed wypadkami nietrzeźwych kierowców. Kiedy kierowca posiadający ubezpieczenie będzie sprawcą wypadku drogowego, będąc tym samym pod wpływem alkoholu, to ubezpieczyciel nie pokrywa kosztów wypadku. W tej sytuacji nietrzeźwy kierowca musi sam zapłacić za wyrządzone szkody. Ponadto, pijany kierowca będzie musiał zwrócić kwotę ubezpieczenia osobie, która uczestniczyła w wypadku drogowym. W takiej sytuacji, najbardziej poszkodowaną osobą jest pijany kierowca, który płaci za wszystkie wyrządzone szkody.

   Wspomniane kary nie bez powodu są tak wysokie oraz restrykcyjne. Wszystko po to, aby kierowca wsiadając do pojazdu, zastanowił się kilka razy czy może bezpiecznie włączyć się do ruchu drogowego.

Czy jesteśmy zobowiązani do przejęcia długów po śmierci rodziców

 Czy dorosłe dzieci ponoszą odpowiedzialność za długi rodziców? Czy po śmierci rodziców musimy spłacać ich długi? Czy możemy się w jakiś sposób prawnie zabezpieczyć i czy musimy przyjmować spadek po rodzicach, jeżeli wiemy, że jest on obciążony długiem?

Dopóki rodzice żyją, ich dzieci w żaden sposób nie odpowiadają za ich zobowiązania wobec osób trzecich. Wierzyciele nie mogą zapukać do drzwi dzieci, by wyegzekwować od nich środki na spłatę długów. 

Jednak z chwilą śmierci rodziców sytuacja się zmienia, bowiem wszelkie prawa i obowiązki oraz  powstałe za ich życia zobowiązania przechodzą do masy spadkowej. Dzieci są ustawowymi spadkobiercami, zatem wszystkie prawa i obowiązki spadkowe, z chwila śmierci rodziców przejdą na nich. Każdy spadkobierca masy spadkowej po swoich rodzicach, zgodnie z art. 1012 Kodeksu Cywilnego ma trzy wyjścia:

1. Spadkobierca może przyjąć spadek bez ograniczania odpowiedzialności za długi, nazywa się to przyjęciem prostym, czyli spadkobierca bez żadnych wątpliwości i zastrzeżeń przyjmuje masę spadkową po zmarłych rodzicach.

2. Spadkobierca przyjmuje spadek z zastrzeżeniem polegającym na ograniczeniu swojej odpowiedzialności, nazywa się to przyjęciem z dobrodziejstwem inwentarza.

3. Spadkobierca, świadomy obciążeń spoczywających na masie spadkowej po rodzicach – odrzuca spadek w całości. Zatem nie będzie on w przyszłości odpowiadał za długi spadkowe. Jest tu oczywiście pewien kruczek polegający na tym, że spadkobierca nie nabywa również aktywów spadku, czyli tego wszystkiego co ma wartość, a nie jest długiem. Najczęściej taki wyjście z sytuacji powstaje, gdy rodzic prowadzi jakąkolwiek działalność gospodarczą, która chociaż obciążona długami i obowiązkami, może zawierać znaczące aktywa. Taki spadkobierca, który odrzucił spadek  zostaje całkowicie wyłączony z dziedziczenia, tak jakby on sam nie doczekał otwarcia spadku. 

Ale na tym nie koniec. Jeżeli spadkobierca, który całkowicie odrzucił spadek ma własne dzieci, to automatycznie dzieci te stają się spadkobiercami dziadków. Czyli wszelkie prawa i obowiązki przejdą na wnuki, które oczywiście także mają prawo odrzucić całkowicie powstały spadek. Jeżeli dzieci te są małoletnie, oświadczenie o rezygnacji ze spadku muszą wystosować ich rodzice będący przedstawicielami ustawowymi swoich małoletnich dzieci. Jednak takie przedstawicielstwo musi zaakceptować sąd rodzinny. 

Należy jednak pamiętać, że tego rodzaju oświadczenie poparte przez sąd rodzinny należy złożyć w trakcie sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca nabył prawa do spadku, najczęściej tą cezurą jest chwila, w której spadkobierca dowiedział się o śmierci spadkodawcy. 

 

 

 

 

 

 

Czy można odmówić przyjęcia mandatu?

Coraz częściej zdarza się, że kierowcy nie przyjmują mandatów karnych. Nic dziwnego – każdy kierowca ma prawo do odmówienia przyjęcia mandatów, jednak nie każdy z tego prawa korzysta. Kiedy warto odmówić przyjęcia mandatu i z jakimi konsekwencjami będzie się to wiązało?

Funkcjonariusz policji, który chce ukarać kierowcę mandatem za naruszenie przepisów drogowych ma obowiązek powiedzieć za co wystawiany jest mandat – z jakich powodów, na jaką sumę oraz ile punktów karnych dostanie kierowca. Kolejnym jego obowiązkiem jest poinformowanie o możliwości odmówienia przyjęcia mandatu. Większość kierowców nie zna zasad takiego postępowania, dlatego godzi się na mandat i stratą pieniędzy. Pamiętajmy, że jeżeli nie czujemy się winni powinniśmy odmówić przyjęcia mandatu. Dodatkowo możemy uznać, że wysokość kary stwierdzonej przez policjanta jest za wysoka. W takim przypadku także nie podpisujemy mandatu, a funkcjonariusz kieruje sprawę do wyjaśnienia do odpowiedniej jednostki policji. 

Kiedy jesteśmy pewni, że nie podpiszemy mandatu, funkcjonariusz informuje jak będzie wyglądało postępowanie i skieruje sprawę do sądu. Sąd rejonowy bada wszystkie okoliczności sprawy, oceniane są nasze wyjaśnienia, materiał dowodowy, zeznania świadków (jeżeli są) a także stopień szkodliwości społecznej wykroczenia. Sąd orzeka na podstawie własnego przekonania, co może być dla kierowców korzystne lub też nie. Jeżeli zostaniemy uznani za winnych dostaniemy karę (czasami nawet wyższą niż tą wystawioną przez policjanta) oraz będziemy musieli pokryć koszty postępowania sądowego. Rozprawy często odbywają się kilkukrotnie. Dlatego warto zastanowić się w trakcie otrzymywania mandatu. Jeżeli wiemy, że jesteśmy winni powinniśmy przyjąć mandat. Jeżeli jednak jesteśmy pewni swojej niewinności i czujemy się niesprawiedliwie potraktowani – nie podpisujmy mandatu i walczmy o swoje prawa. Jeżeli sąd uzna, że jesteśmy niewinni, to koszty postępowania spadną na Skarb Państwa.

Warto też wiedzieć, że popełniając wykroczenie policjant nie ma obowiązku obciążać nas mandatem. Niestety najczęściej tak się dzieje. Zawsze możemy porozmawiać z funkcjonariuszem i poprosić o poprzestanie na pouczeniu. Ma on prawo zwrócić nam uwagę i pouczyć nas o nieprawidłowym zachowaniu na drodze. Takie ostrzeżenie jest dobrym rozwiązaniem, gdyż pouczony kierowca w przyszłości będzie zwracał uwagę na swoje zachowanie na drodze. Najczęściej pouczenia zdarzają się w delikatnych wykroczeniach, takich jak: brak włączonych świateł, brak gaśnicy, małe przekroczenie prędkości. W takich przypadkach warto spróbować negocjować z policjantem, gdyż możemy uniknąć niepotrzebnego wydatku rzędu 100-200 zł. 

 
 

Czy stalking jest karalny?

W dobie internetu w Polsce niemalże każdy słyszał o stalkingu. Pojęcie przywędrowało do Europy z USA, w wolnym tłumaczeniu można przetłumaczyć je jako „skradanie” lub „naprzykrzanie się”. Jednak niewielu Polaków osobiście zetknęło się z osobą, która stała się ofiarą tego procederu. Jeszcze kilka lat temu policja w takich sprawach była bezradna, stalking miał znikomą szkodliwość społeczną, rzadko bowiem dochodziło do fizycznej konfrontacji. Co zmieniło się w polskim prawodawstwie w tym zakresie?

Penalizacja stalkingu na świecie

Pierwsze przykłady uporczywego nękania zostały odnotowane już w latach 80., w Stanach Zjednoczonych. Wówczas ofiarami były przede wszystkim osoby znane-aktorzy, muzycy, modelki. Z czasem jednak na policję zgłaszało się coraz więcej zwyczajnych osób, które były prześladowane przez byłych partnerów, lub nawet dalekich znajomych. Eskalacja problemu na szeroką skalę doprowadziła do tego, że tamtejszy kongres uznał stalking za przestępstwo. Na przestrzeni lat coraz więcej krajów w Europie zaczęło dostrzegać problem i z nim walczyć z pomocą ustaw, stało się tak m.in. w Holandii, Włoszech i Niemczech.

Polskie prawo

W Polsce dopiero 25 lutego 2011 roku znowelizowano kodeks karny, dodając do niego przypis artykułu 190a, który stwierdzał, że uporczywe nękanie, czyli stalking, jest przestępstwem. Stwierdzono, że to z pozoru niegroźne społecznie przewinienie skutkuje uczuciem stałego zagrożenia u ofiary, co w wielu przypadkach z przeszłości kończyło się samobójstwem. Osoby, które stały się ofiarami tego procederu, chcąc, aby policja wszczęła postępowanie, same muszą się zgłosić na najbliższy komisariat. Jednak w przypadku, kiedy w skutek stalkingu ofiara targnęła się na swoje życie, przestępstwo jest ścigane z urzędu. Przypis objął zasięgiem również portale społecznościowe, w których nie tylko dochodzi do stalkingu, ale również podszywania się pod inną osobę. W przypadku udowodnienia winy stalkerowi może być on skazany na 3 lata pozbawienia wolności. W przypadku, kiedy jego czyny doprowadziły do próby samobójstwa ofiary, wyrok może być wydłużony nawet do 10 lat.

Udowodnienie winy

Oczywiście w polskim kodeksie istnieje termin „domniemania niewinności”, dlatego zgłaszając się na komisariat, ofiara powinna dysponować dowodami. Dlatego ważne jest, aby nie usuwać z telefonu nieprzyjemnych SMS-ów od stalkera, zdjęć, które wysyła. Można również zainstalować na telefonie specjalną aplikację, która nagrywa wszystkie prowadzone przez nas rozmowy. Dobrym pomysłem jest również robienie zdjęć stalkerowi, kiedy znajduje się w pobliżu miejsca pracy lub zamieszkania ofiary.

Czy istnieją jeszcze darmowe konta bankowe?

Prowadzenie konta firmowego wiąże się na ogół z pewnymi kosztami, jak choćby opłata za kartę płatniczą. Jednak banki starają się iść swoim użytkownikom na rękę. Jeśli będziesz regularnie wykonywać transakcje kartą płatniczą i otrzymywać przychody na swoje konto, uda ci się uniknąć miesięcznych opłat i prowadzić rachunek bankowy bez ponoszenia kosztów.

Aktywni użytkownicy korzystają z darmowego konta bankowego

Ponieważ banki próbują zatrzymać swoich klientów, oferują im darmowe konta bankowe bez limitu czasowego. Na ogół stawiają przy tym drobne warunki, jeśli tylko je spełnimy, nie będziemy ponosić kosztów prowadzenia rachunku. Najczęściej jest to wykonanie konkretnej liczby transakcji kartą płatniczą lub zagwarantowanie stałych wpływów na swoje konto. Czasem banki wprowadzają dodatkowe opłaty, np. za wypłatę środków z bankomatu o wartości niższej niż 100 zł. Wystarczy o tym wiedzieć i pamiętać, by nie ponosić dodatkowych kosztów. 

Promocje roczne

Banki oferują też regularnie promocje, by przyciągnąć nowych użytkowników. Nie tylko umożliwiają prowadzenie darmowego konta przez rok, jeśli spełni się określone warunki. Czasem w ramach oferty przyznają swoim użytkownikom jednorazowe nagrody finansowe, np. za aktywne korzystanie z konta – wykonywanie przelewów, używanie karty płatniczej. 

 

Darmowe konto firmowe?

O ile łatwo jest znaleźć bank, który aktywnym użytkownikom prowadzi konto osobiste za darmo, o tyle trudno o bezpłatne konto firmowe. Zanim je założysz, upewnij się, czy przy twoim rodzaju działalności, w ogóle konieczne jest prowadzenie konta firmowego. Jeśli tak, masz szansę załapać się na roczną promocję – prowadzisz konto firmowe bez opłat, a za wykonywanie przelewu do ZUS – u przez rok, możesz otrzymać zastrzyk finansowy. Jeśli po preferencyjnym roku będą cię obejmować stałe opłaty, możesz próbować negocjować z bankiem kolejny bezpłatny rok. Jeśli to się nie uda, możesz polować na kolejną promocję. Jedyną niedogodnością jest tu zmiana numeru rachunku, jednak dla urzędów nie ma znaczenia, z jakiego konta spływają pieniądze, byle dane się zgadzały.

Dla niektórych polowanie na promocje organizowane przez banki, stało się sposobem na zastrzyk dodatkowej gotówki do domowego budżetu. Wykonywanie transakcji kartami płatniczymi jest wygodne i stało się standardem. Coraz mniej jest punktów usługowych niewyposażonych w terminale transakcyjne. Trzeba jednak uważać na pewien efekt psychologiczny – trudniej kontrolować wydatki, jeśli pieniędzy fizycznie nie mamy w rękach. Pieniądze zaoszczędzone na prowadzeniu darmowego konta bankowego, często wydajemy lekką ręką, płacąc za zakupy zbliżeniowo.

Kiedy możemy utracić prawo jazdy?

Kiedy możemy utracić prawo jazdy?

Prawo jazdy – bez niego nie istniejemy.

Zdecydowanie w dzisiejszych czasach nie wyobrażamy sobie naszego życia bez samochodu. Samochód jest naszym nieodzownym elementem. Musimy wiedzieć, że jednak, aby prowadzić samochód musimy mieć do tego prawo. Mam tutaj oczywiście na myśli prawo jazdy. Czym jest prawo jazdy? Prawo jazdy jest niczym innym jak dokumentem, które uprawnia nas do prowadzenia określonego pojazdu. W momencie gdy posiadamy prawo jazdy kategorii B to jesteśmy uprawnieni do prowadzenia takowego pojazdu jak właśnie samochodu, czyli pojazdu najbardziej popularnego. Obecnie samochodem jeździmy prywatnie, służbowo oraz tak naprawdę używamy go kilkukrotnie na dobę. Nie wyobrażamy sobie po prostu bez niego życia.

Utrata prawo jazdy – przykre, ale możliwe.

Jednak w niektórych wypadach równie szybko jak zdobyliśmy prawo do jazdy możemy je utracić. Zdecydowanie uteacić prawo jazdy jest bardzo łatwo. Musimy jednak odpowiedzieć sobie na pytanie kluczowe kiedy możemy utracić prawo jazdy? Jest to zdecydowanie moment, w którym jedziemy na podwójnym gazie. Co to oznacza? A choćby to, że jesteśmy pijani. Wiele do wykrycia promili nie potrzeba. Dlatego też musimy się pilnować. Gdy zdarzy nam się wypić chociażby kieliszek wina to nie wsiadajmy za kierownicę. Możemy tego pożałować i to naprawdę bardzo mocno. Oprócz upojenia alkoholowego prawo jazdy możemy stracić w momencie uzbierania punktów karnych, które przekroczą dopuszczalną ich granicę. Niby tychże punktów możemy mieć dosyć sporo, ale z drugiej strony musimy mieć na uwadze, że ujemne punkty możemy dostać za byle jakie wykroczenie i jest to naprawdę duża suma. Musimy także na to uważać.

Bez prawa jazdy jak bez palców u ręki.

Zdecydowanie w momencie stracenia prawo jazdy możemy czuć się jak bez palców u ręki. Co jak co, ale jest to sytuacja do której trudno się przyzwyczaić. Może się wydawać, że wraz z utratą prawo jazdy straciliśmy wszystko czego się dorabialiśmy. Możemy między innymi stracić nawet pracę. Wyobraźmy sobie, że kierowca zawodowy traci prawo jazdy? Oj taka sytuacja boli najbardziej. Oprócz prawa do jazdy traci także możliwość zarobienia pieniążków oraz tak naprawdę traci szansę na normalne życie. Nie jest to sytuacja komfortowa. Musimy wiedzieć, że takowa osoba może nawet popaść w głęboką depresję. A co jak co, ale jest to sytuacja już nie za ciekawa i jest to sytuacja nie do przyjęcia. Musimy na siebie uważać i musimy doskonale wiedzieć, że lepiej uważać na siebie, a niżeli później się obawiać o siebie, sens swojego życia czy też nawet o swoją pracę. Przezorny zawsze ubezpieczony.

Nowe, surowsze kary dla nieodpowiedzialnych kierowców

Nowe, surowsze kary dla nieodpowiedzialnych kierowców

Na początku maja tego roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – Andrzej Duda – podpisał ustawę, która zwiększa kary za wiele przestępstw w ruchu drogowym. Warto wiedzieć, że większość nowych punktów już weszła w życie. Co się zmieniło? Jak będą traktowani nieodpowiedzialni kierowcy? Zapraszamy do lektury o najważniejszych zmianach.

Co jest celem nowej ustawy?

W tym aspekcie sprawa jest prosta – nowe przepisy, które weszły w nasze życie w maju, mają na celu skutecznie ścigać nieodpowiedzialnych kierowców, którzy stanowią zagrożenie nie tylko dla siebie, ale także dla innych uczestników ruchu drogowego. Bardziej surowe przepisy mają spowodować, że kierowcy 2 razy zastanowią się, zanim zrobią coś nieodpowiedniego, co może być potem opłakane w skutkach.

 Jakie zmiany weszły w życie?

Warto wiedzieć, że obowiązuje już zwiększony wyrok za spowodowanie śmiertelnego wypadku pod wpływem. Co to oznacza w praktyce? Jeśli kierowca będący pod wpływem narkotyków lub napojów wysokoprocentowych spowoduje wypadek ze skutkiem śmiertelnym, to może pójść do więzienia na minimum 2 lata! Warto wiedzieć, że wcześniej był to okres zdecydowanie krótszy – zaledwie 9 miesięcy. Ponadto wyrok do jednego roku mógł być w tak zwanych zawiasach. Teraz nie ma takiej możliwości. Wydaje się, że ta zmiana spowoduje, że kierowcy mniej chętniej będą jeździć na podwójnym gazie.

Trzeba też wspomnieć o zmianie dotyczącej świadomej ucieczki przed pościgiem Policji. Obecnie weszła już ustawa, która twierdzi, że taka czynność będzie po prostu przestępstwem. Jeszcze do niedawna świadoma ucieczka przed pościgiem Policji była tylko wykroczeniem, a kierowca, który się dopuścił czynu płacił jedynie grzywnę oraz szedł do więzienia na okres jednego miesiąca. Teraz kary są zdecydowanie bardziej surowe. Kierowcy muszą liczyć się z sądzeniem jak za przestępstwo, za które grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do nawet 5 lat.

Dużo osób prowadziło samochody nawet pomimo odebrania im stosownych dokumentów. Teraz na pewno kierowcy będą bardziej ostrożni. Wszystko dlatego, że obecnie można otrzymać nawet zakaz sądowy na prowadzenie pojazdów od roku do nawet 15 lat! Warto dodać, że obecnie kierowca – prowadzący samochód bez prawa jazdy – trafi do więzienia na okres od trzech miesięcy do pięciu lat. Dodatkowo w stosunku do niego zostanie orzeczony zakaz prowadzenia samochodów od roku do 15 lat. Ustawa ma na celu spowodować, że kierowcy, którzy nigdy nie zdali egzaminu na prawo jazdy – lub ten dokument został mi po prostu odebrany – nie będą już tak chętnie wsiadać za kółko. 

Czy mandaty przedawniają się po określonym upływie czasu?

Mandat nie jest dostać trudno. Jednak nie wszyscy wiedzą jakie zasady w tym przypadku obowiązują. Po jakim czasie mandaty ulegają przedawnieniu? Czy w ogóle można na to liczyć?

Wykroczenie i  mandat

W przypadku popełnienia wykroczenia można zostać ukaranym mandatem. Jednak nie jest to jedyna forma karania sprawców wykroczeń. Mandat karny jest uproszczoną formą nakładania kary. To rozwiązanie wygodne dla sprawcy wykroczenia oraz nakładającego karę funkcjonariusza. W tym przypadku bowiem formalności ograniczone są do niezbędnego minimum. Mandat  można wystawić jednak tylko w określonych sytuacjach:

  • gdy sprawca został przyłapany bezpośrednio na gorącym uczynku,
  • kiedy wykroczenie stwierdzono pod nieobecność sprawcy, ale wiadomo kto się go dopuścił,
  • kiedy wykroczenie stwierdzono dzięki urządzeniu kontrolno-pomiarowemu i można bez wątpliwości ustalić kto wykroczenie popełnił,
  • sprawca mandat przyjął (nie jest to obowiązek).

Funkcjonariusz ma na wystawienie mandatu 14 dni jeśli sprawca przyłapany został na gorącym uczynku, 90 dni kiedy wykroczenie stwierdzono pod nieobecność sprawcy i 180 dni kiedy wykroczenie zarejestrowano za pomocą fotoradaru.

Sprawa w sądzie

Nie zawsze jednak brak wystawienia mandatu w terminie załatwia sprawę. Wówczas, podobnie jak w sytuacji kiedy sprawca odmawia przyjęcia mandatu, sprawa może zostać skierowana do sądu w celu ukarania sprawcy wykroczenia. Co ciekawe, w takim przypadku kara może być wyższa niż ta mandatowa. Górna granica grzywny za wykroczenie wynosi 5000 złotych, a najwyższy mandat jaki można dostać za pojedyncze wykroczenie to 500 złotych. Nie zawsze jednak musi tak być. Kiedy nie zachodzą dodatkowe okoliczności obciążające sąd na ogół orzeka karę zbliżoną do stawek taryfikacyjnych. Oczywiście sprawca przed sądem może też udowodnić, że wykroczenia wcale nie popełnił.

Wykroczenie przedawni się w siągu jednego roku od momentu jego popełnienia. Jednak po tym czasie wcale sprawca nie może czuć się bezkarnie. Okres przedawnienia przedłuża się bowiem do dwóch lat, gdy przed upływem roku wszczęte zostało postępowanie karne.

Kiedy mandat się przedawnia?

Służby mają na ściągnięcie mandatu wystawionego prawomocnie aż 3 lata. W tym czasie mogą dochodzić się spłaty zobowiązania poprzez komornika, poborcę podatkowego czy urząd skarbowy. Nie dotyczy to jednak między innymi opłat karnych za nieopłacenie postoju na miejscu płatnego parkowania. Takie należności traktowane są jako cywilnoprawne, a więc można je ściągać w okresie aż 5 lat od końca roku kalendarzowego, w którym kary miały zostać uiszczone. Warto o tym pamiętać unikając płacenia mandatu.