Zakaz handlu w co drugą niedzielę?

Debata o handlu w niedzielę trwa już wiele miesięcy. W tym czasie pojawiło się sporo pomysłów, jak rozwiązać tę sporną kwestię. Związkowcy chcą wprowadzenia całkowitego zakazu, z kolei sprzedawcy woleliby utrzymać dotychczasowy stan rzeczy, pozwalający im otwierać sklepy przez siedem dni w tygodniu. Konsumentów raczej nie pyta się o zdanie, choć zapewne tutaj także głosy byłyby podzielone. Póki co nie ma natomiast jasnego stanowiska rządu. Przez swoje uniki naraża się on na szeroką krytykę z różnych stron. Zdaniem jednych przedstawiciele obecnej władzy nie wywiązują się ze swoich wyborczych obietnic, a według innych ignorują kluczowe kwestie ekonomiczne.

 

Rozwiązanie kompromisowe

Nie da się w sporze o niedzielne handlowanie zadowolić wszystkich. Rząd szuka tu jednak kompromisowego rozwiązania, dzięki któremu udałoby się jakoś ten problem rozwiązać. Ma to nastąpić poprzez wprowadzenie częściowego zakazu handlu w niedzielę, który obowiązywałby co drugi tydzień. Takie rozwiązanie bardziej pozytywnie oceniają pracodawcy niż przedstawiciele związków zawodowych. Tym ostatnim chodziło o całkowity zakaz, a nie półśrodki. Przypominają także ekipie rządzącej, że była to jedna z jej kluczowych obietnic wyborczych. Właściciele sklepów wydają się bardziej przychylni. Zapewne dlatego, że widzą duże szanse na wprowadzenie zmian do obecnego systemu, więc liczą na utrzymanie przynajmniej części pracujących niedziel. Czy w ogóle możliwy jest zakaz handlu w co drugą niedzielę? Jego wprowadzenie na pewno będzie wymagało dopracowania wielu szczegółów, ale można to zrobić. I byłoby to jak najbardziej kompromisowe rozwiązanie.

 

Za i przeciw, czyli każdy ma swoje racje

Za zakazem, a przynajmniej ograniczeniem, handlu w niedzielę opowiadają się głównie przedstawiciele związków zawodowych, choć popierają ich również inne grupy społeczne. To nie tylko duchowni, zwracający uwagę na szczególne znaczenie niedzieli, jako dnia poświęconego na odpoczynek, ale także niektórzy psycholodzy. Ich zdaniem konsumpcjonizm tak wszedł Polakom w krew, że nawet piękne słoneczne dni wolą spędzać w galerii niż w parku. A to nie wychodzi na zdrowie. Jednocześnie rację mają ci, którzy przyznają obywatelom prawo do samodzielnego decydowania o formie spędzania wolnego czasu. Poza tym większa konsumpcja to wyższe wpływy do budżetu, a co za tym idzie silniejsza gospodarka. Jeżeli chodzi o osoby zatrudnione w branży handlowej, to nawet sami pracownicy nie zawsze są przekonani, że zakaz handlu w niedzielę to dobry pomysł. Spora ich grupa obawia się utraty pracy, choć sytuacja na rynku zatrudnienia jest obecnie dobra.

Warunkowe umorzenie postępowania

Warunkowe umorzenie przestępstwa możliwe jest w kilku sytuacjach, gdy Sąd uzna, że ma podstawy do umorzenia sprawy, nawet jeśli doszło do jakiegoś przestępstwa. Oczywiście do takich sytuacji nie dochodzi zbyt często, ale nie są to zjawiska niespotykane, dlatego warto poszerzyć wiedzę na ten temat, bo czasami może się ona bardzo przydać. W tego typu sprawach wyrok zapada, ale sprawca, który został skazany nie ponosi konsekwencji, lecz udowodniona zostaje mu wina. Wtedy też nie zostaje mu natychmiastowo wymierzona kara, a sprawę uznaje się za zakończoną. Warto jednak wiedzieć się, w jakich sytuacjach może dojść do takich warunkowych umorzeń postępowań.

Mała szkodliwość przestępstwa

Przede wszystkim mowa tutaj o przestępstwach, które w Kodeksie Karnym nie są zagrożone karą pozbawienia wolności powyżej 5 lat. Oczywiście warunkiem koniecznym, aby zastosować umorzenie postępowania jest to, iż sprawca nie był wcześniej karany (umyślnie). Jeśli jakiś człowiek miał na koncie jakieś inne przestępstwa, to raczej nie może spodziewać się tego, że w jego przypadku sprawa zostanie umorzona. W sytuacji, gdy czyn sprawcy nie niesie za sobą wysokiej szkodliwości społecznej, Sąd również ma prawo zakończyć sprawę warunkowym umorzeniem. Oczywiście nie zawsze ma to miejsce, wiele zależy też od zachowania sprawcy na rozprawie sądowej, a więc czy wyrazi on skruchę, czy będzie żałował swojego występku, itd. Wszystkie kwestie są w tym przypadku bardzo istotne, dlatego Sąd musi na nie zwrócić szczególną uwagę.

Okres warunkowego umorzenia postępowania

Umorzenie oczywiście obowiązuje przez pewien okres czasu. W sytuacji gdy wyrok jest prawomocny, umorzenie może trwać od 1 roku do 3 lat. W tym czasie sprawca nie może popełnić absolutnie żadnego przestępstwa, ponieważ grozi mu to, iż poprzedni wybryk również będzie odwieszony, a więc jego kara będzie zdecydowanie bardziej surowa. Podczas takiego warunkowego umorzenia trzeba:

– pilnować się na każdym kroku,

– nie popełniać nawet drobnych przestępstw,

– żyć zgodnie z prawem.

Dzięki temu nie będzie trzeba się obawiać o to, że Sąd odwiesi karę, bo do takiej sytuacji na pewno nie powinno dojść. Bardzo dobrą informacją dla przestępców jest również to, że jego występek szybko zniknie z Krajowego Rejestru Karnego, a więc dana osoba będzie uchodziła za osobę, która jest niekarana. Takie usunięcie przestępstwa z Krajowego Rejestru Karnego następuje po upłynięciu 6 miesięcy od zakończenia okresu próby, kiedy to sprawca nie popełni żadnej głupoty. Jak widać wyraźnie są to bardzo szczególne okoliczności, ale nie każdy sprawca może liczyć na taką taryfę ulgową.

Czy samoobrona zawsze pozostaje bezkarna?

Samoobrona okazuje się cenna, gdy ktoś zagraża naszemu zdrowiu bądź życiu. W takim momencie chcielibyśmy się odpowiednio uchronić. Aby było to możliwe, wcześniej musimy się przygotować na takie zagrożenie. Warto więc ustalić, z jakimi niebezpieczeństwami mogą się spotkać w swoim regionie, kraju. Dzięki temu dowiemy się, że popularne w Polsce są kradzieże, napaście, gwałty, jak i inne zagrożenia. I jeśli nie będziemy potrafili się obronić, to moglibyśmy na tym wiele stracić. Natomiast warto dowiedzieć się jeszcze, jak polskie prawo ocenia samoobronę. Czy okazuje się ona w pełni bezkarna.

Kiedy samoobrona jest bezkarna

Ktoś zagraża naszemu zdrowiu bądź życiu. Dzieje się tak, gdy na przykład zaczyna nas atakować, bić. Czy mamy wtedy prawo się bronić? Oczywiście, że tak. Przecież w przeciwnym razie mógłby nam zrobić krzywdę. Podobnie można zareagować, jeśli ktoś czyni taką krzywdę naszemu bliskiemu. Natomiast nie powinniśmy tutaj pozostawić rozsądku na dalszy plan. Zdarza się, że ktoś chce nas okraść, a my moglibyśmy poprzez pewne działania go zabić. Kiedy więc ktoś nas krzywdzi musimy dokładnie ocenić, w jaki sposób i jak możemy się przed nim uchronić.

Okazuje się, że najlepszym rozwiązaniem na atak, kradzież czy gwałt okazuje się zarówno krzyk, jak i ucieczka. Jeśli więc nie musimy z kimś walczyć, to po prostu uciekajmy, a o wiele lepiej na tym wyjdziemy. Dodatkowo nie będziemy zmuszeni walczyć z drugą osobą.

W takich momentach warto jest jeszcze posiadać gaz pieprzowy. O nim szczególnie powinny pomyśleć kobiety, które nie zawsze potrafią walczyć. A wystarczy, że wyjmą taki gaz pieprzowy i atakującego będą mogły osłabić. To dla nich moment na ucieczkę.

Kiedy samoobrona nie jest bezkarna?

W naszym kraju tak naprawdę musimy posiadać przyzwolenie na posiadanie pewnej broni. Gdy go nie posiadamy, a ktoś nas zaatakuje i jej użyjemy, możemy ponieść poważne konsekwencje. Wtedy samoobrona nie jest w pełni bezkarna. Dlatego, jeśli już chcemy posiadać pewną broń, to zawsze uzyskajmy na nią legalne pozwolenie.

Po drugie kiedy ktoś nas straszy bądź nas atakuje, warto skorzystać z pomocy policji w naszym kraju. Dzięki temu będą mogli oni zareagować w najlepszy sposób, a my nie ponosimy za samoobronę żadnych kar.

Po trzecie starajmy się dbać o utrzymywanie jak najlepszych relacji z drugimi. Dzięki temu już oni nie będą stanowić dla nas zagrożenia, lecz stałe wsparcie. Jeśli więc zajdzie taka potrzeba, to chętnie zapewnią nam ochronę, gdy jej będziemy potrzebować.

Gdy samoobrona jest nam potrzebna, to mimo wszystko pamiętajmy o tym, w jaki sposób używamy swojej siły, aby nie doprowadzić do śmierci drugiej osoby. Nie warto mieć tego na własnym sumieniu.

Grzywna – kiedy sąd może ją umorzyć?

Kara grzywny jest w wielu przypadkach bardzo surową karą, gdyż nie każdy posiada odpowiednie możliwości finansowe, aby móc taką grzywnę zapłacić na czas. Istnieją jednak pewne sytuacje, w wyniku których sąd może taką grzywnę umorzyć. Warto jednak współpracować wtedy ściśle z doświadczonym prawnikiem, aby ten poinstruował swojego klienta jakie kroki może podjąć, aby tak właśnie się stało. Bardzo ważne jest jednak to, iż taką ewentualność bierze się pod uwagę dopiero wtedy, gdy grzywna nie została zapłacona na czas. Wtedy sąd może zbadać różne okoliczności łagodzące i dokładnie zapoznać się ze sprawą osoby skazanej, dzięki czemu być może odstąpi od części grzywny, a w szczególnych przypadkach nawet od całości.

Klęska żywiołowa

Szczególnym przypadkiem może okazać się przede wszystkim klęska żywiołowa, a więc sytuacja na którą skazany nie miał jakiegokolwiek wpływu i jego rodzina może ucierpieć na tym, iż kara grzywny zostanie podtrzymana. Przykładem takiej klęski żywiołowej może okazać się np. pożar w domu rodzinnym skazanego, gdzie prawie wszystkie rzeczy spłonęły i sytuacja materialna oraz społeczna danej rodziny znacząco się pogorszyła, a spłacenie grzywny byłoby dla takiej rodziny jeszcze większym obciążeniem. W takich sytuacjach sąd ma pełne prawo odstąpić od wymierzenia kary grzywny. Oczywiście sąd musi dokładnie zbadać to, czy kary grzywny nie da się w jakiś sposób odroczyć, czy też rozłożyć jej na raty. Jeśli egzekucja okaże się w opinii sądu potencjalnie bezskuteczna, to kara grzywny zostanie wtedy umorzona, co jest bardzo dobrą wiadomością dla skazanego oraz członków jego rodziny. Najważniejsze jest to, aby osoba skazana nie przyczyniła się do pogorszenia sytuacji materialnej swojej rodziny, ponieważ wtedy może ponieść z tego tytułu jeszcze bardziej poważne konsekwencje prawne.

Weryfikacja sytuacji majątkowej

Sąd w pierwszej kolejności zweryfikuje sytuację majątkową osoby skazanej, a więc sprawdzi czy:

– taka osoba ma z czego zapłacić grzywnę,

– taka osoba ma odłożone jakieś środki finansowe, np. na lokatach bankowych,

– taka osoba ma jakieś inne zadłużenia.

Dzięki temu będzie można podjąć w tym zakresie rzetelniejszą decyzję, więc widać wyraźnie, że sprawę należy potraktować nad wyraz poważnie, gdyż często kara grzywny jest bardzo duża, może ona wynosić nawet kilka tysięcy złotych. Wiadomo, że zapłacenie tak wysokiej sumy nie zawsze jest łatwą w realizacji czynnością, dlatego też brak uiszczenia takiej opłaty może równać się z tym, iż skazany nie miał możliwości, aby to zrobić, a sąd musi to zbadać przed wydaniem kolejnego wyroku w tej sprawie, np. związanego z umorzeniem kary grzywny.

Zakaz handlu w niedzielę – czy to dobry pomysł?

Zakaz handlu w niedzielę – czy to dobry pomysł?

Niedziela wolna od pracy? Dobry czy zły pomysł?

Bardzo często zmiany są dobre. Jednak mimo wszystko zwykle zmian się obawiamy. Zarówno jeśli chodzi o zmiany ogólnospołeczne jak i także jeśli chodzi o zmiany prywatne oraz osobiste. Bardzo dużo zmian każdego z nas bezpośrednio czy też pośrednio czeka gdy nowa partia dochodzi do władzy. Wówczas wprowadza ona swoje założenia programu wyborczego do realizacji. Partia rządząca w Polsce obecnie, czyli PIS – Prawo i Sprawiedliwość zafundowała nam wiele zmian oraz pomysłów, które niebawem powinny doczekać się finalizacji. Właśnie jednym z takich pomysłów jest zakaz handlu w niedzielę. Jest to temat, na który można dyskutować w zasadzie w nieskończoność. Jak na wszystkie tematy, tak i na temat zakazu handlu w niedzielę zdania są podzielone.

Pracownicy kontra klienci.

Nie od dzisiaj wiadomo, że świat się zmienił. Tak naprawdę wszystko poszło do przodu. Kiedyś nasze dzieci spędzały czas wolny na podwórku z innymi dziećmi, a obecnie szwendają się cały dzień po galeriach handlowych. Nie ma co się dziwić jak nawet całymi rodzinami zamiast spędzić niedzielę na spacerze w parku wolimy spacerować po handlowych galeriach i oglądać ekspozycje sklepowe. No cóż właśnie te niedzielne spacery mogą być wkrótce niemożliwe w związku z pomysłem zakazu handlu w niedzielę. Zdania jak zostało już powiedziane są podzielone. Dyskusje trwają pomiędzy pracownikami tychże sklepów, a klientami. Pracownicy w większości chcieliby mieć wolne. Oczywiste, że woleliby spędzić niedzielę ze swoimi dziećmi. Jednak nawet niektórzy pracownicy są przeciwni jeśli chodzi o zakaz handlu w niedzielę. Zastanawiać byśmy się mogli dlaczego? Odpowiedź tak naprawdę jest bardzo łatwa. Okazuje się bowiem, że za niedzielę zwykle pracownicy mają dodatkowo zapłacone co sprawia, że ich miesięczna wypłata jest dużo wyższa. W końcu za coś swoje dzieci muszą wykarmić. Klienci w większości są jednak przeciwni temu pomysłowi Prawa i Sprawiedliwości. Dotychczas robili zakupy w niedzielę, więc chcieliby nadal je robić. Nie ma przecież w tym nic złego. Tłumaczenie, że osoby pracujące w sklepach chcą spędzić niedziele ze swoją rodziną jest oczywiste, ale przecież takie same osoby pracują w aptekach, na stacjach benzynowych, lekarze, pielęgniarki, strażacy, strażnicy miejscy czy też masa innych osób także chciałaby spędzić czas wolny na relaksie w domowym zaciszu. Jest to oczywiste, ale przecież nie każdy może mieć wolne niedziele. Zdania są podzielone. Nie dojdziemy do wniosku kto ma rację. Pozostaje nam tylko czekać co z tym pomysłem się stanie.

Nowe zmiany w prawie lotniczym – co ulegnie zmianie?

Co roku można liczyć na drobne zmiany w prawie. Tym razem resort infrastruktury zabrał się za nowelizację przepisów, które dotyczą praw i obowiązków pasażerów oraz przewoźników lotniczych. Niestety mimo, że zmiany były poddane konsultacji społecznej to mimo wszystko eksperci oceniają, że wprowadzone zmiany nie będą korzystne dla konsumentów.

Dlaczego wprowadzono zmiany 

 

Teoretycznie wprowadzono je dla klientów linii lotniczych, którzy wcześniej nie byli zadowoleni z usług i musieli składać reklamacje. Zmiany mają sprawić, że zostanie ograniczona ilość skarg i reklamacji na przewoźników, które składane są do Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Obecnie jedną ze zmian jest wprowadzenie jednej do wyboru drogi składania takiej reklamacji. Pasażerowie będą mogli wybrać albo złożenie skargi do ULC, albo też założenie sprawy w sądzie. Nie będzie już możliwe korzystanie z tych dwóch dróg równocześnie. Warto wiedzieć, że na przykład w 2015 roku skarg do ULC wpłynęło 5,1 tysiąca, a w roku 2011 tylko 2,2 tysiąca. Oznacza to, że w 5 lat ilość skarg się zdwoiła. Niestety w roku 2015 Polska zajęła 3 miejsce pod względem ilości skarg na przewoźników lotniczych w raporcie Europejskiego Centrum Konsumenckiego. Między innymi to przyczyniło się do obecnych zmian. Z jednej strony to dobrze, że Polacy są coraz bardziej świadomi swoich praw i chętnie występują o rekompensatę, ale z drugiej strony oznacza to, że przewoźnicy nie zawsze wykonują powierzone im zadania.

 

Prawo transportu lotniczego 

 Rozporządzenie unijne WE 261/2004 omawia prawa pasażerów w transporcie lotniczym. Według prawa, gdy dochodziło do opóźnienia lotu przekraczającego 3 godziny oraz było ono spowodowane czynnikami, na które linia lotnicza miała wpływ to pasażer mógł otrzymać finansową rekompensatę w wysokości od 250 do 600 euro. Oczywiście w wypadku opóźnienia tak długiego, że pasażerowie muszą oczekiwać na lot nawet w nocy przysługiwała im opieka, wyżywienie czy nocleg w hotelu oraz darmowy transport do niego. Te przepisy są takie same dla wszystkich państw członkowski Unii Europejskiej, a zatem i Polski. Pasażerom przysługiwała też możliwość złożenia skargi na przewoźnika i w ULC i w sądzie cywilnym.

Prawa pasażerów w transporcie lotniczym określa wprowadzone w 2004 r. rozporządzenie unijne WE 261/2004. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeśli opóźnienie lotu przekracza 3 godziny i było spowodowane czynnikami, na które linia lotnicza miała wpływ (np. problemy techniczne samolotu), pasażerowi przysługuje finansowa rekompensata w wysokości od 250 do 600 euro (w zależności od długości lotu i wielkości opóźnienia). Jeżeli zaszła konieczność oczekiwania na lot w nocy, wówczas przewoźnik musi zapewnić opiekę, wyżywienie i nocleg w hotelu oraz darmowy transport na lotnisko.

Zmianą ma być wprowadzenie jednego toru dochodzenia roszczeń oraz wprowadzenie terminu przedawnienia na okres 1 roku. Nowością jest też, że przewoźnik musi ustosunkować się w ciągu 2 miesięcy do reklamacji złożonej przez pasażera.

Świadek w sądzie – jakie posiada prawa i obowiązki?

Dla każdej osoby wizyta w sądzie jest dość stresującym przeżyciem, dlatego też trzeba oczywiście odpowiednio się do niej przygotować, dzięki czemu można z pewnością przeżyć to doświadczenie zupełnie na luzie. Trzeba jednak mieć pojęcie o tym, jak zachowywać się w sądzie i jakie prawa oraz obowiązki posiada świadek w danej sprawie. Przede wszystkim osoba wezwana na świadka musi mówić prawdę, ponieważ zeznaje ona pod przysięgą, jeśli jest to rodzina oskarżonej osoby ma ona prawo do odmówienia składania wyjaśnień, ponieważ nie pogrąży w ten sposób swojego bliskiego. Wiele zależy od tego czego dotyczy sprawa, jeśli jest to np. sprawa o zabójstwo, to okoliczności są bardzo poważne i świadek musi zdawać sobie z powagi sytuacji, ponieważ od jego zeznań naprawdę wiele może zależeć i sąd będzie liczył na to, że świadek zezna wszystko zgodnie z prawdą.

Prawo do odmówienia odpowiedzi na poszczególne pytania

Świadek może również odmówić odpowiedzi na niektóre pytania, szczególnie jeśli:

– obrażają go,

– są niestosowne,

– świadek nie pamięta danego zdarzenia.

Jak widać wyraźnie wcale nie jest powiedziane to, że trzeba odpowiadać na wszystkie pytania, ponieważ w przeciwnym wypadku można mieć duże problemy związane z odpowiedzialnością karną przed sądem. Nie wszystko da się zapamiętać, ale zatajanie prawdy również jest sporym przewinieniem, dlatego też przed takimi zachowaniami trzeba się wzbraniać, ponieważ można ponieść tego srogie konsekwencje, a raczej nikt nie chciałby doświadczyć tego na własnej skórze, bo grozi na to nawet więzienie.

Najważniejsze obowiązki

Najważniejszym obowiązkiem świadka oprócz tego, że musi mówić prawdę i nie może zatajać przed sądem żadnych informacji jest oczywiście to, że świadek musi stawić się na każdej rozprawie. Nie ma więc mowy o tym, że z jakiegoś powodu świadka nie będzie, zwłaszcza jeśli jest bardzo ważną osobą w sprawie. Oczywiście można poprosić o przełożenie przesłuchania z uwagi na zły stan zdrowia, itd. Trzeba jednak załatwiać to zgodnie z obowiązującym prawem, pamiętając o wszelkich formalnościach, wtedy też sąd może to wziąć pod uwagę i rozprawa będzie mogła być nawet przełożona w czasie. Czasami jednak można uniknąć odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, takie sytuacje mają miejsce szczególnie wtedy, gdy świadek zdecyduje się jednak w pewnym momencie powiedzieć prawdę i wyrazi skruchę. Czasami w grę wchodzi także to, iż zeznania świadka były mało istotne i nie miały one żadnego wpływu na rozwój sprawy, wtedy sąd również patrzy na taką osobę przychylniejszym okiem. W innym przypadku trzeba liczyć się z karą grzywny lub więzienia.

e-Sąd – wszystko co musisz o nim wiedzieć

Elektronicznie można załatwić coraz więcej spraw. W tym od stycznia 2010 złożyć postępowanie upominawcze w e-sądzie. Mimo, że jest to bardzo wygodne rozwiązanie, zwłaszcza dla przedsiębiorców mało osób z tego korzysta. Głównie z obawy przed niedopełnieniem obowiązków, błędami merytorycznymi czy po prostu brakiem wiedzy jak działa e-sąd i jakie korzyści skorzystanie z tej formy sądownictwa można osiągnąć.

E-sąd, czyli kto?

E-sąd to nie jest żadna nowa instytucja tworzona specjalnie na potrzeby Internetu. E-sąd to po prostu VI Wydział Cywilny Sądu Rejonowego Lublin-Zachód, który swoją siedzibę ma w Lublinie. Jest to obecnie jedyny sąd w Polsce orzekający w sprawach wniesionych za pośrednictwem Internetu. Oznacza to, że nie trzeba mieszkać na terenie Lublina, ponieważ e-sąd obejmuje swoim działaniem całą Polskę. Dzięki takiemu rozpatrywaniu spraw nie trzeba stawiać się na rozprawach, ani też w sądzie, ponieważ pozew wnosi się przez profil na stronie e-sądu. Jednakże roszczenia jakie są przyjmowane do dochodzenia przed e-sądem są określone. Muszą to być na przykład kwoty wyrażone pieniężnie, których wartość 1,25% odpowiada kwocie co najmniej 30 złotych. Mniejsze roszczenia nie są póki co możliwe do wnoszenia w e-sądzie.

Sprawy w jakich rozstrzyga e-sąd

W e-sądzie można dochodzić wyłącznie roszczeń pieniężnych. Kwota zobowiązania musi być określona konkretnie, a obowiązek zapłaty musi wynikać ze wskazanych przez powoda dokumentów. Akceptowane są między innymi faktury VAT, zamówienia, rachunki czy różnego typu umowy z zobowiązaniem zapłaty. Jest to ograniczone w ten sposób, ponieważ w elektronicznym postępowaniu upominawczym nie ma postępowania dowodowego, zatem trzeba konkretnie wykazać podstawę postępowania, co do której nie będzie wątpliwości. Dowodów również nie trzeba dołączać, a jedynie bardzo dokładnie wskazać i opisach.

 

Jak szybko orzeka e-sąd?

Najważniejsze w całej idei tworzenia e-sądu miało być usprawnienie wydawania wyroków oraz przyspieszenie całego postępowania. Postępowanie zaczyna się z chwilą wniesienia pozwu przez powoda za pośrednictwem strony dedykowanej e-sądowi. Jest to e-sad.gov.pl. Przy składaniu pozwu należy uiścić stosowną opłatę, która w sprawach cywilnych wynosi 1/4 opłaty zwykłej w postępowaniu, czyli 1,25% wartości przedmiotu sporu, ale nie mniej niż 30 złotych. Wszystkie pisma przekazywane są również w postaci elektronicznej. Ponieważ całe postępowanie odbywa się zdalnie można otrzymać wyrok nawet po kilku dniach, jednak zdarza się, że jest to kilka tygodni. Warto pamiętać, że pozwany ma 14 dni na wniesienie sprzeciwu od nakazu zapłaty. E-sąd może także nie wydać nakazu zapłaty i przekazać sprawę do sądownictwa ogólnego.

 

 

 

 

Mediacja – pozasądowa metoda rozwiązywania sporów

Życie codziennie przynosi wiele niespodzianek, czasami przyjemnych, ale niekiedy przykrych, a jednymi z nich są wszelkiego rodzaju spory czy konflikty. Należy poszukiwać skutecznych sposobów ich rozwiązania, a żyjąc w cywilizowanym społeczeństwie i kierując się przyjętymi w nim zasadami, zawsze trzeba kierować się literą prawa. Jednak konflikt rodzinny, spór między sąsiadami czy pracownika z kierownictwem firmy, nie zawsze wymaga interwencji sądu i warto skorzystać z alternatywnej metody, jaką niewątpliwie jest mediacja.

Mediator pomoże osiągnąć porozumienie.

Definiując pojęcie mediacji, można powiedzieć, że jest to nieformalny i pozasądowy tryb postępowania, prowadzący do zawarcia ugody w sprawach spornych, w którym szczególną rolę odgrywa osoba trzecia, czyli mediator. Jest on całkowicie neutralny i niezwiązany z którąkolwiek ze stron konfliktu. Ma do odegrania szczególnie istotną rolę, prowadząc proces negocjacji, podczas którego obie strony mogą się ze sobą komunikować w celu przedstawienia swoich racji i przekonania do nich oponenta. Często takie rozmowy charakteryzuje duża dawka emocji, niekiedy bardzo negatywnych i tylko mediator jest w stanie nad nimi zapanować. Nie może on oczywiście narzucać stronom swojego punktu widzenia, wygłaszać prywatnych opinii, powinien jednak zadbać zarówno o właściwą atmosferę do rozmów, jak i równorzędne traktowanie skonfliktowanych osób czy instytucji. Oczywiście może sugerować pewne rozwiązania, które mogłyby doprowadzić do najkorzystniejszego zakończenia sporu.

Mediacja pomaga we wszelkich konfliktach.

Spory między ludźmi są tak stare, jak świat a z czasem doszły do nich również te prowadzone z instytucjami państwowymi lub prywatnymi czy różnego rodzaju urzędami. Tutaj właśnie ma swoją rolę do odegrania skuteczna mediacja, która prowadzona jest również w sprawach typowo cywilnych, jeśli tylko istnieje choćby najmniejsza szansa zawarcia ugody. Jest to możliwe między innymi w tych o zapłatę zaległych należności wynikających np. ze stosunku pracy, podział spadku lub majątku wspólnego czy też w kwestii alimentów i ustalenia kontaktu z dzieckiem.
Mediacja często jest prowadzona w sprawach rozwodowych, a w tym przypadku jej celem będzie pojednanie małżonków, czy ustalenie porozumienia dotyczącego władzy rodzicielskiej po rozwodzie. Warto pamiętać, że będzie ona skuteczna tylko wtedy, kiedy jej uczestnicy biorą w niej udział całkowicie dobrowolnie, mając równe prawa i rozpoczynając negocjacje z takiej samej pozycji. Również mediator powinien zostać bez zastrzeżeń zaakceptowany przez obie strony konfliktu, a wszelkie prowadzone rozmowy muszą pozostać poufne.

Czy możemy żądać odszkodowania za niesłuszny wyrok?

Niesłuszny wyrok dotyka coraz większej grupy osób, dlatego trzeba z tym walczyć, tak aby państwo nie czuło się bezkarne w stosunku do obywatela, gdy popełni rażący błąd. Takich sytuacji może być multum, a przykładem jest zastosowanie niesłusznej kary aresztu przez okres kilku miesięcy lub też nawet kilku lat. Gdy okazuje się, że areszt był bezpodstawny, a siedząca w areszcie osoba nie okazała się być winna w sprawie, to oczywiście taka osoba ma pełne prawo, aby zażądać od państwa odszkodowania. Istnieje wtedy bardzo duże prawdopodobieństwo tego, iż sąd przychyli się do wniosku takiej osoby i odszkodowanie zostanie jej przyznane, czasami nawet w bardzo dużej kwocie. Jak widać wyraźnie warto walczyć o swoje dobre imię, ponieważ nikt nie zwróci aresztowanym niesłusznie osobom straconego czasu, a tak przynajmniej otrzyma się jakieś zadośćuczynienie finansowe od państwa za straty moralne.

Skomplikowane sprawy

Często policja działa zbyt pochopnie, a co za tym idzie w aresztach lub więzieniach zamykane są osoby, które są podejrzane o popełnienie przestępstwa, ale wcale nie ma zbyt dużej ilości dowodów, aby trzymać je w takich miejscach. Wiadomo, że takie osoby mogą czuć się niesprawiedliwie potraktowane zwłaszcza, gdy mają pewność, że nie zrobiły nic złego. Warto w takiej sytuacji wynająć dobrego adwokata, ponieważ może się to okazać strzałem w dziesiątkę. Dzięki temu uda się zainteresowanym walczyć przed sądem o swoje dobre imię i być może uzyska się należne odszkodowanie za niesłuszne potraktowanie przez organy ścigania. Państwo staje w takich sprawach po stronie obywatela, co można uznać za bardzo dobre posunięcie.

Wyrok skazujący a odwołanie

Niektóre osoby mogą najpierw usłyszeć w swojej sprawie wyrok skazujący, lecz każda osoba ma prawo złożyć odwołanie. Wtedy pojawić mogą się całkowicie nowe dowody w sprawie, dzięki czemu apelacja może zakończyć się pełnym sukcesem. Oznacza to tyle, że:

– skazany może żądać wysokiego odszkodowania,

– szanse na uzyskanie odszkodowania są bardzo duże.

Warto walczyć o pieniądze w takich przypadkach, ponieważ jest to jedyna opcja zadośćuczynienia na którą można liczyć od Skarbu Państwa. Z pewnością nikt skazanej niesłusznie osoby nie przeprosi, a na pewno nie zrobią tego organy ścigania, a wsparcie finansowe przyda się każdej osobie, a zwłaszcza takiej, która spędziła kilka ostatnich miesięcy w areszcie i straciła zaufanie bliskich osób, pracę oraz mieszkanie. Takie sytuacje zdarzają się bardzo często, a wyroki nie zawsze okazują się słuszne. Warto więc walczyć o swoje i uzyskać należne odszkodowanie z tytułu poniesionych strat.