Ustawa o IPN – garść informacji

Na przełomie stycznia i lutego 2018 roku wybuchł międzynarodowy skandal związany z uchwaleniem w Polsce nowej ustawy o IPN. Co znalazło sięw tej ustawie? Dlaczego wzbudziła ona takie kontrowersje i jakie mogą być ich następstwa?

Czego dotyczy ustawa?

Głównym założeniem nowej ustawy jest karanie za niezgodne z faktami przypisywanie Polakom zbrodni popełnionych w okresie II wojny światowej. Od teraz stwierdzenia dotyczące udziału Polski w holokauście i innych zbrodniach popełnianych przez III Rzeszę Niemiecką mają być karane grzywną lub więzieniem. Ustawa ma nie obejmować działalności naukowej i artystycznej, a kwestię zakwalifikowania jej jako takiej pozostawia się Instytutowi Pamięci Narodowej.

Druga część ustawy, choć budzi mniejsze emocje, również jest obiektem sporu i przyczyną napięcia międzynarodowego. Dotyczy ona zakazu promowania w Polsce Banderyzmu i popełnionych przez ukraińskie bojówki zbrodni na Wołyniu i w innych wschodnich częściach kraju.

Kontrowersje i spór dyplomatyczny

Zdaniem przeciwników ustawy jest ona zamachem na wolność słowa oraz negowaniem faktów historycznych. Nie ma wątpliwości, że w czasie II wojny światowej część obywateli polskich czynnie wspierała poczynania nazistów. Przedstawiciele Izraela jak i wielu polskich komentatorów są zdania, iż od teraz również o takich przypadkach nie będzie można mówić bezkarnie. Partia rządząca odpiera te zarzuty twierdząc, iż doszło do nieporozumienia, a ustawa nie ocenzuruje dyskusji dotyczącej najciemniejszych stron polskiej historii. Uważają oni, że ustawa ma na celu przede wszystkim walkę z nazywaniem nazistowskich obozów koncentracyjnych polskimi obozami śmierci. Niemniej jednak, pojęcie to nie pojawia się w treści ustawy ani razu co budzi pewne wątpliwości co do wiarygodności rządzących.

Ustawie o IPN mocno sprzeciwia się Izrael, lecz obojętne nie są również Stany Zjednoczone. Niewątpliwie, dobre stosunki dyplomatyczne Polski z ważnymi partnerami zostały w ciągu kilku dosłownie dni mocno nadszarpnięte. Trudno oczekiwać szybkiej ich poprawy, gdyż prezydent podpisał już ustawę, którą teraz zatrzymać może już tylko Trybunał Konstytucyjny. Znajdujący się jednak w rękach partii rządzącej organ władzy sądowniczej raczej nie sprzeciwi się swoim zwierzchnikom, którzy są zdecydowani, aby wprowadzić ustawę w życie.

Najbliższe tygodnie i miesiące pokażą, czy uda się załagodzić jeden z największych polskich sporów dyplomatycznych ostatnich 30 lat. Odpowiedzialność spoczywa teraz po stronie ustawodawców, którzy muszą wykazać się niewiarygodnymi umiejętnościami dyplomatycznymi,  Wydaje się jednak, że bez chęci dialogu i pewnych ustępstw z ich strony nie ma szans na zażegnanie konfliktu, na którym z pewnością najbardziej cierpi Polska.