Zakaz handlu w co drugą niedzielę?

Debata o handlu w niedzielę trwa już wiele miesięcy. W tym czasie pojawiło się sporo pomysłów, jak rozwiązać tę sporną kwestię. Związkowcy chcą wprowadzenia całkowitego zakazu, z kolei sprzedawcy woleliby utrzymać dotychczasowy stan rzeczy, pozwalający im otwierać sklepy przez siedem dni w tygodniu. Konsumentów raczej nie pyta się o zdanie, choć zapewne tutaj także głosy byłyby podzielone. Póki co nie ma natomiast jasnego stanowiska rządu. Przez swoje uniki naraża się on na szeroką krytykę z różnych stron. Zdaniem jednych przedstawiciele obecnej władzy nie wywiązują się ze swoich wyborczych obietnic, a według innych ignorują kluczowe kwestie ekonomiczne.

 

Rozwiązanie kompromisowe

Nie da się w sporze o niedzielne handlowanie zadowolić wszystkich. Rząd szuka tu jednak kompromisowego rozwiązania, dzięki któremu udałoby się jakoś ten problem rozwiązać. Ma to nastąpić poprzez wprowadzenie częściowego zakazu handlu w niedzielę, który obowiązywałby co drugi tydzień. Takie rozwiązanie bardziej pozytywnie oceniają pracodawcy niż przedstawiciele związków zawodowych. Tym ostatnim chodziło o całkowity zakaz, a nie półśrodki. Przypominają także ekipie rządzącej, że była to jedna z jej kluczowych obietnic wyborczych. Właściciele sklepów wydają się bardziej przychylni. Zapewne dlatego, że widzą duże szanse na wprowadzenie zmian do obecnego systemu, więc liczą na utrzymanie przynajmniej części pracujących niedziel. Czy w ogóle możliwy jest zakaz handlu w co drugą niedzielę? Jego wprowadzenie na pewno będzie wymagało dopracowania wielu szczegółów, ale można to zrobić. I byłoby to jak najbardziej kompromisowe rozwiązanie.

 

Za i przeciw, czyli każdy ma swoje racje

Za zakazem, a przynajmniej ograniczeniem, handlu w niedzielę opowiadają się głównie przedstawiciele związków zawodowych, choć popierają ich również inne grupy społeczne. To nie tylko duchowni, zwracający uwagę na szczególne znaczenie niedzieli, jako dnia poświęconego na odpoczynek, ale także niektórzy psycholodzy. Ich zdaniem konsumpcjonizm tak wszedł Polakom w krew, że nawet piękne słoneczne dni wolą spędzać w galerii niż w parku. A to nie wychodzi na zdrowie. Jednocześnie rację mają ci, którzy przyznają obywatelom prawo do samodzielnego decydowania o formie spędzania wolnego czasu. Poza tym większa konsumpcja to wyższe wpływy do budżetu, a co za tym idzie silniejsza gospodarka. Jeżeli chodzi o osoby zatrudnione w branży handlowej, to nawet sami pracownicy nie zawsze są przekonani, że zakaz handlu w niedzielę to dobry pomysł. Spora ich grupa obawia się utraty pracy, choć sytuacja na rynku zatrudnienia jest obecnie dobra.

Zakaz handlu w niedzielę – czy to dobry pomysł?

Zakaz handlu w niedzielę – czy to dobry pomysł?

Niedziela wolna od pracy? Dobry czy zły pomysł?

Bardzo często zmiany są dobre. Jednak mimo wszystko zwykle zmian się obawiamy. Zarówno jeśli chodzi o zmiany ogólnospołeczne jak i także jeśli chodzi o zmiany prywatne oraz osobiste. Bardzo dużo zmian każdego z nas bezpośrednio czy też pośrednio czeka gdy nowa partia dochodzi do władzy. Wówczas wprowadza ona swoje założenia programu wyborczego do realizacji. Partia rządząca w Polsce obecnie, czyli PIS – Prawo i Sprawiedliwość zafundowała nam wiele zmian oraz pomysłów, które niebawem powinny doczekać się finalizacji. Właśnie jednym z takich pomysłów jest zakaz handlu w niedzielę. Jest to temat, na który można dyskutować w zasadzie w nieskończoność. Jak na wszystkie tematy, tak i na temat zakazu handlu w niedzielę zdania są podzielone.

Pracownicy kontra klienci.

Nie od dzisiaj wiadomo, że świat się zmienił. Tak naprawdę wszystko poszło do przodu. Kiedyś nasze dzieci spędzały czas wolny na podwórku z innymi dziećmi, a obecnie szwendają się cały dzień po galeriach handlowych. Nie ma co się dziwić jak nawet całymi rodzinami zamiast spędzić niedzielę na spacerze w parku wolimy spacerować po handlowych galeriach i oglądać ekspozycje sklepowe. No cóż właśnie te niedzielne spacery mogą być wkrótce niemożliwe w związku z pomysłem zakazu handlu w niedzielę. Zdania jak zostało już powiedziane są podzielone. Dyskusje trwają pomiędzy pracownikami tychże sklepów, a klientami. Pracownicy w większości chcieliby mieć wolne. Oczywiste, że woleliby spędzić niedzielę ze swoimi dziećmi. Jednak nawet niektórzy pracownicy są przeciwni jeśli chodzi o zakaz handlu w niedzielę. Zastanawiać byśmy się mogli dlaczego? Odpowiedź tak naprawdę jest bardzo łatwa. Okazuje się bowiem, że za niedzielę zwykle pracownicy mają dodatkowo zapłacone co sprawia, że ich miesięczna wypłata jest dużo wyższa. W końcu za coś swoje dzieci muszą wykarmić. Klienci w większości są jednak przeciwni temu pomysłowi Prawa i Sprawiedliwości. Dotychczas robili zakupy w niedzielę, więc chcieliby nadal je robić. Nie ma przecież w tym nic złego. Tłumaczenie, że osoby pracujące w sklepach chcą spędzić niedziele ze swoją rodziną jest oczywiste, ale przecież takie same osoby pracują w aptekach, na stacjach benzynowych, lekarze, pielęgniarki, strażacy, strażnicy miejscy czy też masa innych osób także chciałaby spędzić czas wolny na relaksie w domowym zaciszu. Jest to oczywiste, ale przecież nie każdy może mieć wolne niedziele. Zdania są podzielone. Nie dojdziemy do wniosku kto ma rację. Pozostaje nam tylko czekać co z tym pomysłem się stanie.