Jak się bronić przed przemocą psychiczną?

Przemoc psychiczna jest równie bolesna, co przemoc fizyczna, dlatego też osoby borykające się z takim problemem powinny jak najszybciej reagować i zgłosić się do odpowiednich instytucji. Oczywiście z przemocą psychiczna można sobie radzić na wiele sposobów. Przede wszystkim przydatna okaże się zmiana otoczenia, z toksycznego, na jakieś neutralne. Na samym początku należy zdać sobie sprawę z tego, że partner znęca się nad daną osobą psychicznie i to może sprawić, że taki człowiek nie będzie funkcjonował poprawnie w społeczeństwie. Takie sytuacje się zdarzają, gorzej jeśli w związku jest też dziecko, które na pewno ucierpi na takich toksycznych relacjach. Pierwszym krokiem do uzdrowienia sytuacji jest oczywiście zmiana partnera i porzucenie dotychczasowego. Dla niektórych osób jest to bardzo trudny krok, ale za to bardzo ważny.

Udanie się do psychologa

Problemy z własnymi emocjami nie biorą się znikąd. Zła kondycja psychiczna człowieka może doprowadzić do różnych tragedii, m.in. do tego, że człowiek popadnie w depresję, czy też będzie myślał o samobójstwie. Z racji tego warto udać się czasami do psychologa, który jest specjalistą mogącym pomóc ludziom w każdym wieku. Trzeba jednak takiemu specjaliście dokładnie nakreślić problem, jego źródło oraz opowiedzieć o towarzyszących emocjach. Na pewno takiej przemocy psychicznej nie można się poddawać, ponieważ wtedy człowiek może się do tego przyzwyczaić i trudno będzie mu zerwać toksyczną więź z partnerem. Z racji tego warto zgłosić też takie zachowania do odpowiednich organów, można udać się na policję, do opieki społecznej, itd. Istnieje wiele sposobów na to, aby w końcu powrócić do normalnego funkcjonowania, ale osoba broniąca się przed przemocą psychiczną musi chcieć takich zmian i się ich nie obawiać, wtedy wszystko może się zmienić na lepsze.

Znalezienie wsparcia w bliskich

Osoba dręczona psychicznie na pewno jest bezsilna, nie wie co ma ze sobą zrobić i na jakie kroki się zdecydować. Taki stan bezsilności i bezradności pogłębia się, gdy taka osoba jest pozostawiona sama sobie, dlatego też warto poszukać wsparcia w bliskich, co może się niezwykle opłacić. Rodzina na pewno wielu osobom pomoże wyjść z dołka psychicznego i zmienić sytuację, która będzie miała miejsce w bliskim otoczeniu osoby, która będzie potrzebowała takiego wsparcia. Z rodziną u boku można zmienić całe swoje życie, pozbyć się dręczyciela ze swojego życia i postarać się o to, aby w przyszłości taka osoba nie dręczyła psychicznie innych osób. Przemoc psychiczna może być stosowana zarówno w stosunku do kobiet, jak i do mężczyzn, jednak absolutnie nie można się na nią godzić.

Czy samoobrona zawsze pozostaje bezkarna?

Samoobrona okazuje się cenna, gdy ktoś zagraża naszemu zdrowiu bądź życiu. W takim momencie chcielibyśmy się odpowiednio uchronić. Aby było to możliwe, wcześniej musimy się przygotować na takie zagrożenie. Warto więc ustalić, z jakimi niebezpieczeństwami mogą się spotkać w swoim regionie, kraju. Dzięki temu dowiemy się, że popularne w Polsce są kradzieże, napaście, gwałty, jak i inne zagrożenia. I jeśli nie będziemy potrafili się obronić, to moglibyśmy na tym wiele stracić. Natomiast warto dowiedzieć się jeszcze, jak polskie prawo ocenia samoobronę. Czy okazuje się ona w pełni bezkarna.

Kiedy samoobrona jest bezkarna

Ktoś zagraża naszemu zdrowiu bądź życiu. Dzieje się tak, gdy na przykład zaczyna nas atakować, bić. Czy mamy wtedy prawo się bronić? Oczywiście, że tak. Przecież w przeciwnym razie mógłby nam zrobić krzywdę. Podobnie można zareagować, jeśli ktoś czyni taką krzywdę naszemu bliskiemu. Natomiast nie powinniśmy tutaj pozostawić rozsądku na dalszy plan. Zdarza się, że ktoś chce nas okraść, a my moglibyśmy poprzez pewne działania go zabić. Kiedy więc ktoś nas krzywdzi musimy dokładnie ocenić, w jaki sposób i jak możemy się przed nim uchronić.

Okazuje się, że najlepszym rozwiązaniem na atak, kradzież czy gwałt okazuje się zarówno krzyk, jak i ucieczka. Jeśli więc nie musimy z kimś walczyć, to po prostu uciekajmy, a o wiele lepiej na tym wyjdziemy. Dodatkowo nie będziemy zmuszeni walczyć z drugą osobą.

W takich momentach warto jest jeszcze posiadać gaz pieprzowy. O nim szczególnie powinny pomyśleć kobiety, które nie zawsze potrafią walczyć. A wystarczy, że wyjmą taki gaz pieprzowy i atakującego będą mogły osłabić. To dla nich moment na ucieczkę.

Kiedy samoobrona nie jest bezkarna?

W naszym kraju tak naprawdę musimy posiadać przyzwolenie na posiadanie pewnej broni. Gdy go nie posiadamy, a ktoś nas zaatakuje i jej użyjemy, możemy ponieść poważne konsekwencje. Wtedy samoobrona nie jest w pełni bezkarna. Dlatego, jeśli już chcemy posiadać pewną broń, to zawsze uzyskajmy na nią legalne pozwolenie.

Po drugie kiedy ktoś nas straszy bądź nas atakuje, warto skorzystać z pomocy policji w naszym kraju. Dzięki temu będą mogli oni zareagować w najlepszy sposób, a my nie ponosimy za samoobronę żadnych kar.

Po trzecie starajmy się dbać o utrzymywanie jak najlepszych relacji z drugimi. Dzięki temu już oni nie będą stanowić dla nas zagrożenia, lecz stałe wsparcie. Jeśli więc zajdzie taka potrzeba, to chętnie zapewnią nam ochronę, gdy jej będziemy potrzebować.

Gdy samoobrona jest nam potrzebna, to mimo wszystko pamiętajmy o tym, w jaki sposób używamy swojej siły, aby nie doprowadzić do śmierci drugiej osoby. Nie warto mieć tego na własnym sumieniu.

e-Sąd – wszystko co musisz o nim wiedzieć

Elektronicznie można załatwić coraz więcej spraw. W tym od stycznia 2010 złożyć postępowanie upominawcze w e-sądzie. Mimo, że jest to bardzo wygodne rozwiązanie, zwłaszcza dla przedsiębiorców mało osób z tego korzysta. Głównie z obawy przed niedopełnieniem obowiązków, błędami merytorycznymi czy po prostu brakiem wiedzy jak działa e-sąd i jakie korzyści skorzystanie z tej formy sądownictwa można osiągnąć.

E-sąd, czyli kto?

E-sąd to nie jest żadna nowa instytucja tworzona specjalnie na potrzeby Internetu. E-sąd to po prostu VI Wydział Cywilny Sądu Rejonowego Lublin-Zachód, który swoją siedzibę ma w Lublinie. Jest to obecnie jedyny sąd w Polsce orzekający w sprawach wniesionych za pośrednictwem Internetu. Oznacza to, że nie trzeba mieszkać na terenie Lublina, ponieważ e-sąd obejmuje swoim działaniem całą Polskę. Dzięki takiemu rozpatrywaniu spraw nie trzeba stawiać się na rozprawach, ani też w sądzie, ponieważ pozew wnosi się przez profil na stronie e-sądu. Jednakże roszczenia jakie są przyjmowane do dochodzenia przed e-sądem są określone. Muszą to być na przykład kwoty wyrażone pieniężnie, których wartość 1,25% odpowiada kwocie co najmniej 30 złotych. Mniejsze roszczenia nie są póki co możliwe do wnoszenia w e-sądzie.

Sprawy w jakich rozstrzyga e-sąd

W e-sądzie można dochodzić wyłącznie roszczeń pieniężnych. Kwota zobowiązania musi być określona konkretnie, a obowiązek zapłaty musi wynikać ze wskazanych przez powoda dokumentów. Akceptowane są między innymi faktury VAT, zamówienia, rachunki czy różnego typu umowy z zobowiązaniem zapłaty. Jest to ograniczone w ten sposób, ponieważ w elektronicznym postępowaniu upominawczym nie ma postępowania dowodowego, zatem trzeba konkretnie wykazać podstawę postępowania, co do której nie będzie wątpliwości. Dowodów również nie trzeba dołączać, a jedynie bardzo dokładnie wskazać i opisach.

 

Jak szybko orzeka e-sąd?

Najważniejsze w całej idei tworzenia e-sądu miało być usprawnienie wydawania wyroków oraz przyspieszenie całego postępowania. Postępowanie zaczyna się z chwilą wniesienia pozwu przez powoda za pośrednictwem strony dedykowanej e-sądowi. Jest to e-sad.gov.pl. Przy składaniu pozwu należy uiścić stosowną opłatę, która w sprawach cywilnych wynosi 1/4 opłaty zwykłej w postępowaniu, czyli 1,25% wartości przedmiotu sporu, ale nie mniej niż 30 złotych. Wszystkie pisma przekazywane są również w postaci elektronicznej. Ponieważ całe postępowanie odbywa się zdalnie można otrzymać wyrok nawet po kilku dniach, jednak zdarza się, że jest to kilka tygodni. Warto pamiętać, że pozwany ma 14 dni na wniesienie sprzeciwu od nakazu zapłaty. E-sąd może także nie wydać nakazu zapłaty i przekazać sprawę do sądownictwa ogólnego.

 

 

 

 

Czy można odmówić przyjęcia mandatu?

Coraz częściej zdarza się, że kierowcy nie przyjmują mandatów karnych. Nic dziwnego – każdy kierowca ma prawo do odmówienia przyjęcia mandatów, jednak nie każdy z tego prawa korzysta. Kiedy warto odmówić przyjęcia mandatu i z jakimi konsekwencjami będzie się to wiązało?

Funkcjonariusz policji, który chce ukarać kierowcę mandatem za naruszenie przepisów drogowych ma obowiązek powiedzieć za co wystawiany jest mandat – z jakich powodów, na jaką sumę oraz ile punktów karnych dostanie kierowca. Kolejnym jego obowiązkiem jest poinformowanie o możliwości odmówienia przyjęcia mandatu. Większość kierowców nie zna zasad takiego postępowania, dlatego godzi się na mandat i stratą pieniędzy. Pamiętajmy, że jeżeli nie czujemy się winni powinniśmy odmówić przyjęcia mandatu. Dodatkowo możemy uznać, że wysokość kary stwierdzonej przez policjanta jest za wysoka. W takim przypadku także nie podpisujemy mandatu, a funkcjonariusz kieruje sprawę do wyjaśnienia do odpowiedniej jednostki policji. 

Kiedy jesteśmy pewni, że nie podpiszemy mandatu, funkcjonariusz informuje jak będzie wyglądało postępowanie i skieruje sprawę do sądu. Sąd rejonowy bada wszystkie okoliczności sprawy, oceniane są nasze wyjaśnienia, materiał dowodowy, zeznania świadków (jeżeli są) a także stopień szkodliwości społecznej wykroczenia. Sąd orzeka na podstawie własnego przekonania, co może być dla kierowców korzystne lub też nie. Jeżeli zostaniemy uznani za winnych dostaniemy karę (czasami nawet wyższą niż tą wystawioną przez policjanta) oraz będziemy musieli pokryć koszty postępowania sądowego. Rozprawy często odbywają się kilkukrotnie. Dlatego warto zastanowić się w trakcie otrzymywania mandatu. Jeżeli wiemy, że jesteśmy winni powinniśmy przyjąć mandat. Jeżeli jednak jesteśmy pewni swojej niewinności i czujemy się niesprawiedliwie potraktowani – nie podpisujmy mandatu i walczmy o swoje prawa. Jeżeli sąd uzna, że jesteśmy niewinni, to koszty postępowania spadną na Skarb Państwa.

Warto też wiedzieć, że popełniając wykroczenie policjant nie ma obowiązku obciążać nas mandatem. Niestety najczęściej tak się dzieje. Zawsze możemy porozmawiać z funkcjonariuszem i poprosić o poprzestanie na pouczeniu. Ma on prawo zwrócić nam uwagę i pouczyć nas o nieprawidłowym zachowaniu na drodze. Takie ostrzeżenie jest dobrym rozwiązaniem, gdyż pouczony kierowca w przyszłości będzie zwracał uwagę na swoje zachowanie na drodze. Najczęściej pouczenia zdarzają się w delikatnych wykroczeniach, takich jak: brak włączonych świateł, brak gaśnicy, małe przekroczenie prędkości. W takich przypadkach warto spróbować negocjować z policjantem, gdyż możemy uniknąć niepotrzebnego wydatku rzędu 100-200 zł.